Menu
Aida Teatr Muzyczny ROMA

Aida – z Broadwayu do Romy

W połowie maja Teatr Muzyczny ROMA w Warszawie rozpoczął przedsprzedaż biletów na 19. w jego 20-letniej działalności musical, którego premiera zaplanowana jest na 26 października 2019 r. To „Aida”, skomponowana przez Eltona Johna do słów Tima Rice’a.

 Akcja, oparta na operze Giuseppe Verdiego pod tym samym tytułem, toczy się w starożytnym Egipcie i opowiada o zakazanej miłości Aidy – nubijskiej księżniczki wziętej do niewoli przez Egipcjan, i Radamesa – kapitana egipskiej armii zaręczonego z Amneris, córką faraona.

Musical z nut Eltona Johna

Po raz pierwszy musical został wystawiony – po ponad 2 latach pracy – w 1998 r. w Atlancie. Rok później na rynku ukazał się album „Elton John and Tim Rice’s Aida” z 15 piosenkami w wykonaniu Eltona Johna, któremu towarzyszyli artyści: Janet Jackson, Tina Turner, Sting, Lenny Kravitz, Shania Twain, Boyz II Men, Spice Girls, James Taylor, LeAnn Rimes, Kelly Price, Lulu, Angelique Kidjo i Dru Hill.

Po kilku przeróbkach 23 marca 2000 r. premiera „Aidy” odbyła się w Palace Theatre na Broadwayu, gdzie przez ponad 4 lata zagrano 1852 przedstawienia. Musical otrzymał m.in. 4 nagrody Tony, w tym za najlepszą muzykę oryginalną, a „Time Magazine” zaliczył go do 10 najlepszych produkcji teatralnych 2000 r.

Aida Teatr Muzyczny ROMA

Nie dziwi, że kolejne inscenizacje „Aidy” wystawiano m.in. w Australii, Czechach, Holandii, Kanadzie, Korei, Japonii, Peru i Szwajcarii oraz na Węgrzech i we Włoszech. Wreszcie przyszedł czas na Polskę. – Spełniam swoje marzenia – mówi Wojciech Kępczyński, reżyser, od 1998 r. dyrektor naczelny i artystyczny TM ROMA. Musical „Aida” widziałem na Broadwayu kilkanaście lat temu i ogromnie mi się spodobał. To najpiękniejszy musical, jaki kiedykolwiek został stworzony. Po tych wszystkich hitach, jakie zrobiliśmy, przyszedł czas na „Aidę”.  Do rewelacyjnej muzyki Eltona Johna teksty napisał Tim Rice, autor takich musicali, jak „Jesus Christ Superstar”, „Józef i cudowny płaszcz w technikolorze”, który wiele lat temu wystawiłem w Radomiu, „Evita”, „Król Lew” i wiele, wiele innych. To nie tylko fantastyczna muzyka, ale również emocje, jakie w nim dominują. Ten spektakl, cudowna, ponadczasowa historia miłosna, znana z opery Verdiego, porusza widza dzięki doskonale zbudowanym postaciom i relacjom między nimi oraz poprzez dramat zakazanej miłości, który dotyka trójkę głównych bohaterów, trójkąt miłosny, przedstawiony bardzo współcześnie, daje widzom to, co najbardziej lubią. Ale w „Aidzie” chodzi nie tylko o targające bohaterami uczucia, lecz także o to, że wbrew swojej woli zostają wplątani w zakulisowe machinacje związane z walką o władzę. Wszystkie nasze musicale kończyły się happy endem, ale ten…

 „Nasi” twórcy

– Istotą tego przedstawienia są emocje budowane nie tylko muzyką, lecz także dialogami, narastające do samego końca, do dramatycznej kulminacjiuzupełnia wypowiedź Kępczyńskiego Sebastian Gonciarz, drugi reżyser: i dodajeBardzo mi się podoba, jak toczy się cała fabuła tego musicalu, zresztą fenomenalnie napisana, jak powiązane są ze sobą poszczególne sceny i jak się przenikają. To przenikanie postaramy się oddać bardzo płynnymi zmianami dekoracji.

Musical „Aida”, wystawiony na podstawie porozumienia z Music Theatre International Europe (oryginalna inscenizacja została wyprodukowana przez Disney Theatrical Productions), jest produkcją typu non-replica, czyli oryginalną, autorską wizją reżysera Wojciecha Kępczyńskiego. To rzadki przywilej, gdyż większość światowych realizacji musicalowej klasyki to „repliki”: przedstawienia przeniesione z West Endu w identycznej wersji jak oryginał. Wcześniej w tej formie TM ROMA wystawił m.in. musicale: „Miss Saigon”, „Koty” i „Upiór w operze”.

Aida Teatr Muzyczny ROMA

– Tim Rice zawsze pisze bardzo poetycko, uniwersalnie, a jednocześnie te teksty są bardzo osadzone w akcji spektaklu i pozwalają poznać emocje bohaterów. Bardzo dobrze mi się to tłumaczyło, bo to jest znakomity materiał, który w pewnym sensie sam niesie tłumacza i myślę, że tak samo poniesie naszych aktorów, wokalistów i muzykówmówi Michał Wojnarowski, kierownik literacki, autor przekładu (autorami libretta są Linda Woolverton oraz Robert Falls i David Henry Hwang). Jakub Lubowicz, kompozytor musicalu „Piloci” (poprzedniej produkcji TM ROMA), tym razem w roli kierownika muzycznego i dyrygenta: – Muzyka Eltona Johna odzwierciedla jego bardzo charakterystyczny, indywidualny styl pop. Ale w musicalu „Aida” usłyszymy również elementy reggae, gospel, rocka, a także muzyki etnicznej. Warto przypomnieć, że album płytowy z obsadą z Broadwayu w 2000 r. otrzymał nagrodę Grammy. W naszej inscenizacji, jak zawsze, oprócz śpiewających aktorów usłyszymy grającą na żywo orkiestrętłumaczy.

Musical jest połączeniem muzyki, tekstów i tańca. Agnieszka Brańska, choreografka, mówi: – Tytuł „Aida” do tej pory kojarzył mi się przede wszystkim z operą Giuseppe Verdiego, ale musical – poza fabułą – nie ma nic wspólnego z jego dziełem. Widziałam kilka inscenizacji musicalu, m.in. oryginalną broadwayowską i niemiecką. W wersji autorskiej mamy pole do popisu dla własnej wyobraźni i fantazji. Staramy się robić coś innego, nowego. Inne kostiumy i scenografia wymuszają na choreografie inne zagospodarowanie przestrzeni, więc na pewno nasza inscenizacja będzie „inna”. Wiadomo, że muzyka popowa wymusza pewną estetykę ruchu, a i temat podpowiada pewne rozwiązania stylistyczne. Zróżnicowana, cały czas aktualna popowa muzyka Eltona Johna w połączeniu z egzotycznym umiejscowieniem akcji inspiruje choreografa do korzystania z szerokiego wachlarza środków wyrazu i technik tanecznych. To będą wariacje na temat, moje wyobrażenie, bo tę historię można opowiedzieć również ruchem. Staram się sięgać po najbardziej charakterystyczne rozwiązania wynikające z kultury starożytnego Egiptu, ale ubrane w nowoczesny język. Tworzenie choreografii to proces, który trwa, i na efekt końcowy trzeba poczekać do października.

Oczywiście widzowie będą też zwracać uwagę na scenografię i kostiumy. Myśląc o musicalu „Aida”, skupiłem się na zdaniu padającym w finale spektaklu, które mówi o tym, że główni bohaterowie zostaną pogrzebani w piaskach Egiptuzdradza finał Mariusz Napierała, scenograf, i dodaje:Piasek stał się dla mnie słowem kluczem przy projektowaniu scenografii. Jego żywiołowość oraz skojarzenia z piaskiem w klepsydrze odmierzającym czas to niezwykła inspiracja w poszukiwaniu formalnych skojarzeń. Chciałbym, żeby przestrzeń teatralna w tym musicalu była nowoczesna, ale przy tym inspirowana duchem epoki.

Dorota Kołodyńska, twórczyni kreacji do wielu spektakli, deklaruje: Inspirują mnie zarówno sztuka i autentyczne pozostałości kultury materialnej starożytnego Egiptu, jak i świat współczesnej mody i kreatorów haute couture czy popkultury. W moich kostiumach ogromnie ważną rolę będą odgrywać tkaniny – twórczo przekształcane i poddawane procesom kreacyjnego, eksperymentalnego przetwarzania. Różnorodne sploty będą motywem przewodnim poszczególnych postaci czy grup, na przykład prosty splot lnianych sukni Aidy czy wyraziste siatki w mundurach Radamesa. Poszukuję również tkanin, których faktura i kolor kojarzyć się będą z efektami przesuwającego się piasku. Przy wszystkich tych założeniach formy kostiumów muszą być wygodne i umożliwiać artystom ruch, taniec i śpiew.

Polska obsada

Teatr Muzyczny ROMA, największa scena musicalowa w Polsce, wystawiająca światową klasykę gatunku, to jedyny teatr w Polsce, który na Dużej Scenie gra systemem broadwayowskim: eksploatuje tylko jeden tytuł, grając go 7 razy w tygodniu tak długo, jak publiczność chce go oglądać. Dopiero po „zgraniu” spektaklu na afisz wchodzi kolejne przedstawienie. W repertuarze, oprócz najpopularniejszych tytułów w historii teatru muzycznego, był też doskonale przyjęty rodzimy musical „Piloci” (premiera 7 października 2017 r.). Z afisza zszedł 16 czerwca 2019 r., po 427 spektaklach, ustępując „Upiorowi w operze” (premiera w 2008 r.) – 572 przedstawienia i „Mamma Mia” (2015) – 557, wyprzedzając „Les Miserables” (2010) – 356, „Koty” (2004) – 339, „Miss Sajgon” (2000) – 238 czy „Grease (2002) – 149.

Casting do ról odbył się na przełomie marca i kwietnia. Spośród ok. 500 kandydatów wyłoniono 40-osobową obsadę (aktorzy, wokaliści i tancerze) – zdaniem Kępczyńskiego najlepszą grupę musicalową w tej części Europy. Na deskach ROMY debiutują Natalia Piotrowska (Aida) i Agnieszka Przekupień (Amneris). W obsadzie poza Janem Bzdawką (Dżoser) – można powiedzieć: „etatowym” aktorem TM ROMA – są też inni aktorzy znani z „Pilotów”: Anastazja Simińska i Basia Gąsienica Giewont (Aida), Jan Traczyk, Marcin Franc i Paweł Mielewczyk (Radames), Janusz Kruciński (Dżoser), Piotr Janusz i Michał Piprowski (Mereb) oraz Zofia Nowakowska (Amneris). Niektórzy z nich są też znani widzom z wystawianych na Novej Scenie „Przypadków Robinsona Crusoe” czy „Once”, np. Monika Rygasiewicz (Amneris).

Przedpremierowa próbka wokalnych możliwości

Twórcy i wykonawcy musicalu, reklamowanego jako ponadczasowa historia miłosna 5 czerwca wzięli udział w konferencji prasowej, podczas której wykonano trzy piosenki. Niestety w strojach „roboczych”.

I tak w kończącej I akt „Miłości bogów” („Gods Love Nubia”) uwięzieni w Egipcie Nubijczycy deklarują gotowość walki za każdą cenę o wolność swoją i swojego kraju. Na konferencji zaśpiewali ją grające Aidę Anastazja Simińska i Basia Gąsienica Giewont oraz Katarzyna Kanabus (Nehebka) w towarzystwie zespołu. „Gwiazdy piszą los” („Written in the Stars”) z II aktu, która w wykonaniu Eltona Johna i LeAnn Rimes dotarła na 2. miejsce listy przebojów magazynu „Billboard”, to miłosny duet Aidy (Natalia Piotrowska) i Radamesa (Jan Traczyk), którzy mają świadomość, że ich zakazana miłość prowadzi do tragedii, ale nie chcą się wyrzec uczucia i gotowi są ponieść wszelkie konsekwencje. Wpadający w ucho „W rękawie as” („My Strongest Suit”) zaśpiewały Monika Rygasiewicz, Zofia Nowakowska i Agnieszka Przekupień, grające Amneris – egipską księżniczkę, która ma świadomość, że jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat urody oraz strojów i ironicznie komentuje swoją sytuację. Wspomagał je zespół wokalny.

Ile razy „Aida” będzie wystawiana na scenie TM ROMA, trudno wyrokować. Przypuszczam, że frekwencję może „napędzić”, oczywiście poza swoistą magią miejsca, które ma licznych fanów, film „Rocketman”. Polska premiera kolejnej filmowej biografii ikony rocka odbyła się 7 czerwca. W „Bohemian Rhapsody” bohaterem był Freddie Mercury, a teraz możemy poznać życie Eltona Johna, w którym istotne miejsce ma rozpoczęta w 1967 r. długoletnia współpraca z autorem tekstów, Berniem Taupinem (Jamie Bell). Film wyreżyserował Dexter Fletcher, właściwie bardziej aktor (59 ról) niż reżyser (4 filmy), a scenariusz napisał Lee Hall. W głównej roli Taron David Egerton, odtwórca roli Gary’ego „Eggsy” Unwina w filmach „Kingsman”: „Tajne służby” (2014) i „Złoty krąg” (2017)

Dodam, że Elton John, który pierwszy zespół stworzył w 1964 r., za swoje albumy, których na całym świecie sprzedano ponad 300 mln, otrzymał 35 złotych i 25 platynowych płyt. Po raz pierwszy w Polsce wystąpił w 1984 r. w katowickim Spodku. Później jeszcze kilkakrotnie do nas przyjeżdżał, by 4 maja br. w krakowskiej Tauron Arena, w ramach trasy „Farewell Yellow Brick Road Tour”, pożegnać się z fanami.

Autor: Jerzy Bojanowicz /  Fot. Karol Mańk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020