Menu
Antwerpia

Antwerpia w blasku zabytków i diamentów

Belgijskie frytki, piwo, piękne zabytkowe kamienice i zielone skwery, a do tego sztuka na wyciągnięcie ręki. To wszystko, a także wiele więcej oferuje Antwerpia, przypominając nam, że Belgia to nie tylko Bruksela i że warto dać szansę temu niezwykłemu portowemu miastu nad Skaldą, które nie potrzebuje dużo czasu, by oczarować turystów. Wystarczy weekend – najlepiej przedłużony, by nacieszyć oko zabytkami, zajrzeć do muzeum, spróbować lokalnych smakołyków i poczuć atmosferę tego niezwykłego miasta wielu kultur.

Antwerpia to miasto z ciekawą historią, sięgającą VIII w. Prawa miejskie uzyskała pod koniec XIII w. Jej losy były burzliwe – na przestrzeni stuleci na zmianę toczyły się tu wojny religijne, kwitł handel, a w czasie wojny siły alianckie wykorzystywały port w Antwerpii do transportu zaopatrzenia w Europie Zachodniej. Przez długi czas Antwerpia należała do Niderlandów, ale dziś holenderskie wpływy nie są tak widoczne. Co ciekawe, zabytkowa architektura nie zakłóca współczesnego rytmu miasta. Życie nocne tętni tu do godzin porannych. Klubowe oblicze Antwerpii przyciąga niektórych bardziej niż ślady jego historii czy sztuka, której miłośnicy znajdą tu wiele perełek. Choćby na weekend.

Zabytkowa zabudowa Antwerpii

Jeśli zdecydujemy się dotrzeć do Antwerpii pociągiem, już pierwsze chwile na miejscu zrobią wrażenie, bo monumentalny dworzec kolejowy, zwany kolejową katedrą, jest niezwykłym dziełem architektury przełomu XIX i XX w. Warto poświęcić parę minut, by bliżej przyjrzeć się eklektycznej konstrukcji, łączącej kopuły, kolumny, balkony i ciekawe detale. Nad miastem góruje Katedra Najświętszej Marii Panny, uznawana za jeden z najpiękniejszych i największych gotyckich kościołów w Belgii.

Antwerpia

Spora część miejskiej zabudowy, na czele z Grote Markt, urzekającym pięknymi kamienicami kupieckimi, jest pozostałością urbanistycznej wizji Gilberta van Schoonbeke. Miejsca te możemy zwiedzać z aplikacją Muzeum Antwerpii, stworzoną z okazji 500. rocznicy jego urodzin, tym samym przenosząc się do Złotego Wieku w najbardziej nowoczesnej formie. Trasa piesza prowadzi przez dziesięć miejsc, takich jak Brouwershuis, Stadswaag, Vrijdagmarkt i Leikwartier, w których do dziś można podziwiać dziedzictwo urbanisty.

Poznaj dzieła mistrzów

Pozostając w okresie XVI w., nie można pominąć domu Rubensa, w którym jeden z największych barokowych artystów spędził z rodziną 25 lat. Przekształcony w muzeum, dziś przybliża jego życie i twórczość. Wspaniałe wnętrza pozwalają przenieść się do przeszłości i poznać codzienność w tradycyjnym flamandzkim domu, a zarazem obcować ze sztuką przez duże s w legendarnej pracowni mistrza, w której tworzył i przyjmował śmietankę ówczesnego świata kultury. Po takiej dawce kultury warto zrelaksować się w pięknym ogrodzie należącym do rodziny Rubensów.

W Antwerpii warto też odwiedzić Muzeum Platin-Moretus, wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, czyli XVI-wieczny budynek doskonale zachowanej starej drukarni, dawniej należący do wpływowych rodzin Platin i Moretus, z kolekcją zabytkowych pras drukarskich, drewnianych i miedzianych matryc, a także imponującą biblioteką liczącą ponad 30 tysięcy woluminów. Zabytkiem UNESCO jest również renesansowy ratusz, który do dziś pełni funkcje administracyjne. Imponujące kolekcje sztuki kryje Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych (do 2022 r. w remoncie) i Muzeum Middelheim z otwartym bezpłatnie parkiem.

Nie tylko sztuka

Muzealna ścieżka jest w Antwerpii bardzo zróżnicowana. Zainteresowani trendami w modzie i designie nie pożałują wizyty w Muzeum Mody, gdzie na zmieniających się wystawach czasowych można śledzić poczynania – głównie belgijskich – projektantów. W Muzeum Vleeshuis można odkryć muzyczną historię miasta poprzez dźwięki i instrumenty reprezentujące 600 lat historii. Z kolei muzeum Red Star Line, umiejscowione w historycznych budynkach portowych należących do tego armatora, pozwala wybrać się w podróż śladami emigrantów, którzy przybyli z różnych zakątków globu, by stać się częścią społeczności Antwerpii, ale także tych, którzy ją opuścili transatlantykiem w poszukiwaniu lepszego bytu. Ciekawą propozycją jest także MAS, czyli Museum aan de Stroom – największe muzeum w Antwerpii, w atrakcyjny sposób opowiadające o związkach miasta ze światem. Uwagę zwraca charakterystyczna bryła budynku – nie dość, że budynek jest ciekawy architektonicznie, to stanowi dobry punkt widokowy. Nawet jeśli nie jesteśmy zainteresowani ekspozycjami, warto wejść na dach muzeum, na wysokość 65 m, żeby podziwiać panoramę miasta.

W Antwerpii mieści się też muzeum DIVA, poświęcone diamentom i sztuce złotniczej. Obowiązkowym punktem pobytu w Antwerpii jest dzielnica żydowska, zamieszkała głównie przez chasydów z Europy Wschodniej, zwana małą Warszawą. Tu, blisko Dworca Centralnego, znajdziemy też zagłębie diamentów, bo miasto od 500 lat słynie z handlu tymi kamieniami szlachetnymi i przyciąga ich miłośników oraz tych, których nie stać na zakup, ale chcą poczuć atmosferę luksusu. W tej dzielnicy można poczuć zapach bogactwa – tu pracują najlepsi szlifierze i jubilerzy, działają giełdy diamentowe, a blask biżuterii z diamentami na witrynach kusi przechodniów. Tu też spotkamy największe skupisko Polaków i trafimy na kilka polskich sklepów.

Antwerpia – najlepiej na dwóch kółkach

Antwerpia idealnie nadaje się na zwiedzanie rowerem, tym bardziej że w mieście są wydzielone strefy wolne od samochodów. Przemieszczając się na dwóch kółkach, można cieszyć się widokami, podziwiać zabudowę, zielone skwery i sztukę uliczną, reprezentowaną przez liczne murale i graffiti, robiąc przystanki w dowolnych miejscach, które wpadną nam w oko lub zaintrygują. Można też nieśpiesznie przechadzać się po drugim (po Rotterdamie) największym porcie w Europie, błądzić uliczkami i zaglądać w zaułki, z mapą lub spontanicznie.

Antwerpia

W przerwach warto zatrzymać się na słynne belgijskie frytki (sugerując się kolejkami, dobrym wyborem wydaje się Frikot Max na Groenplaats) i belgijskie piwo, serwowane w pokalach. Najlepiej spróbować piwa Koninck, warzonego w lokalnym Browar De Koninck. Warto też zajrzeć do Quinten Metsijs, przy Moriaanstraat 17. To najstarsza karczma w Antwerpii z 1565 r.! Grzechem byłoby pominięcie jednego z licznych sklepów z wyrobami czekoladowymi (bonbon). Obowiązkowo trzeba zatrzymać się też na gofra, bo nigdzie nie będzie taki jak w Belgii.

Zakupowy raj

Wielu turystów nie wyobraża sobie podróży bez zakupów. Jedni szukają popularnych pamiątek, inni unikalnych antyków, jeszcze inni ubrań, których nie znajdą w Polsce. W Antwerpii każdy znajdzie coś dla siebie. Są pracownie złotnicze i salony jubilerskie sprzedające diamenty, są pchle targi, są luksusowe butki i sklepy, w których można upolować prawdziwe perełki. Najważniejszą ulicą handlową jest Meir, z zabytkowym centrum handlowym Stadsfeestzaal z początku XX w., odrestaurowanym po pożarze i otwartym na nowo w 2007 r.

Tuż obok Muzeum Mody ciągną się markowe domy mody, Ubrania i dodatki z najwyższej półki, od znanych projektantów można znaleźć też na Komedieplaats. Na rogu Nationalestraat i Kammenstraat trafimy na niezwykły sklepik rękodzielniczy z długą tradycją w wyrobie rękawiczek, których są tysiące, a najpiękniejsze cudeńka to wydatek rzędu kilkuset euro. Przy Kloosterstraat mieści się z kolei wyjątkowy sklep z bombkami pełen unikalnych ozdób. Dzielnica De Wilde Zee to idealny kierunek na zakupy spożywcze – znajdziemy tu witryny pełne kuszących smakołyków: sery, pasztety, czekoladki, dosłownie wszystko czego dusza zapragnie.

W Antwerpii nie sposób się nudzić. To doskonały pomysł na weekendowy wypad, choć oczywiście jeśli możemy zaplanować dłuższy pobyt, to warto skorzystać, bo miasto ma wiele do zaoferowania. Jednak nawet kilka dni wystarczy, by poczuć ducha Antwerpii i osobiście zdecydować, czy warto tu wrócić na dłużej.

Małgorzata Szerfer

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020