Menu
Armenia

ARMENIA – najstarsze chrześcijańskie państwo świata

Wśród współczesnych państw świata niewiele może konkurować z Armenią pod względem długości i burzliwości historii, z wyjątkowo dramatycznymi, wręcz tragicznymi okresami. Patrząc na ten niewielki obecnie kraj o powierzchni zaledwie 29,8 tys. km² i z 3 milionami mieszkańców trudno uwierzyć, że w przeszłości był on jednym z najpotężniejszych państw Azji Mniejszej, rozciągającym się od Morza Kaspijskiego do Śródziemnego i od Kaukazu po Mezopotamię.

WULKAN ARAGAC I JEZIORO SEWAN

Armenia, wyjątkowo ciekawy i wart poznania kraj Zakaukazia, zajmuje północno-wschodnią część Wyżyny Armeńskiej z 90% powierzchni powyżej tysiąca m n.p.m, z najwyższym szczytem, wygasłym wulkanem Aragac (4090 m n.p.m.). Jest w nim śródgórska Kotlina Araracka oraz, w rowie tektonicznym, największe na Kaukazie jezioro Sewan o powierzchni 1240 km². Klimat podzwrotnikowy, z mroźnymi, ale krótkimi zimami i suchymi, gorącymi latami powoduje, że od wieków uprawiana jest tam winorośl i owoce, także cytrusowe, co stanowiło podstawę bogactwa kraju, gdy był on częścią ZSRR.

Dla turystów jest on atrakcyjny praktycznie przez cały rok. Warszawa i Erewan, stolica Armenii, odległe od siebie o ponad 2 tys. km i 3,5 godziny lotu, mają zarówno bezpośrednie połączenia lotnicze, jak i dogodne finansowo z przesiadką w Kijowie. Dodam, że Ormianie, zwłaszcza zdolni i obrotni kupcy, ale także rzemieślnicy i inni specjaliści, chętnie osiedlali się na ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narodów od XI wieku. Tworząc, np. w Kamieńcu Podolskim, własne dzielnice, wznosząc solidne domy i kościoły. Do naszych czasów zachowała się także m.in. ormiańska katedra we Lwowie.

Armenia

POTOMKOWE NOEGO

A we współczesnej Polsce, w której mieszka ich kilkadziesiąt tysięcy, istnieje kościół katolicki obrządku ormiańskiego. Ormianie swoje pochodzenie wywodzą od Hajka, prawnuka biblijnego Noego, chociaż na obecne ziemie przywędrowali, według badań naukowych, dopiero w czasach historycznych. Między XI i VII w. p.n.e. istniało potężne królestwo Urartu, które uznają za początek swojej państwowości. Jego, oraz następnych organizmów państwowych były, jak już wspomniałem, burzliwe. W VII w. p.n.e rozbili je Scytowie, w VI w. p.n.e. Armenię i jej miasto Erewan zajęli Persowie, a w 331 r. p.n.e Aleksander Wielki.

W I w p.n. kraj ten, za panowania króla Tigranesa II stał się najpotężniejszym państwem tej części ówczesnego świata. Dzięki działalności św. Grzegorza Oświeciciela, król Tiridates III ustanowił w 301 r n.e., chrześcijaństwo religią państwową. Armenia stała się pierwszym z nią w świecie. A w 406 r. ormiański mnich Mesrop Masztoc stworzył oryginalny ormiański alfabet, co stało się podstawą rozwoju kultury. W V w. Armenia upadła, podzielona między Bizancjum i Persję, której ucisk religijny i narodowy doprowadził do powstania. Później ziemie te podbili Arabowie, na 160 lat Ormianie odzyskali swoje państwo, aby w 1071 r. ulec, szczegóły pomijam, aż do XIX w., Turcji.

Armenia

LUDOBÓJSTWO ORMIAN

Zapoczątkowało to masową emigrację Ormian, która – i późniejsze – spowodowały, że w diasporze żyje ich także obecnie znacznie więcej niż w historycznej ojczyźnie. Po ponad stu latach włączenia ziem Armenii do carskiej Rosji, w latach 1895, a zwłaszcza w 1915 miała miejsce wielka czystka etniczna Ormian przez Turcję na zajętych przez nią obszarach. Tamten pierwszy współczesny holokaust pochłonął około 1-1,5 mln ofiar śmiertelnych. W roku 1918 powstała Demokratyczna Republika Armenii, rozbita w 1920 r. przez Turcję, która odebrała jej większość terytorium, m.in. biblijną górę Ararat i obszary na zachód od niej w Anatolii.

Reszta, jako Armeńska SRR wcielona została do ZSRR. Niepodległość Armenia odzyskała dopiero w 1991 r. Pomimo wojen, czystek – także stalinowskich i zniszczeń dokonanych również przez komunistów, ocalało wiele wspaniałych zabytków. Przede wszystkim w górach, klasztorów i chrześcijańskich świątyń. Są one obecnie, obok przepięknych krajobrazów, kuchni ze znakomitymi winami, sławnymi koniakami i owocami oraz gościnnymi mieszkańcami, głównymi magnesami przyciągającymi do Armenii grubo ponad milion turystów zagranicznych rocznie. W tym, oczywiście, Polaków, z których już wielu doceniło atrakcje tego kraju.

Gospodarze liczą jednak, że będzie ich coraz więcej. Bo naprawdę mają mocne atuty. Ze stołecznego, ponad 1,1-milionowego Erewania założonego w roku 782 p.n.e., miasta z cennymi zabytkami oraz innymi atrakcjami, o którym wkrótce napiszę osobno, przy dobrej pogodzie widać ośnieżone szczyty biblijnego Araratu oraz Araratu. Niespełna 20 km na zachód dzieli miasto od „Ormiańskiej Częstochowy” – Eczmiadzynu. Siedziby katolikosa – patriarchy i episkopatu oraz najstarszej w kraju katedry wybudowanej w latach 301-303 (!).

A także kościołów p.w. św. Gajane i św.Hripsime i klasztoru, przebogatego muzeum oraz celu pielgrzymek. Jest to miejsce warte poświęcenia kilku godzin na jego zwiedzenie. Jeszcze bliżej jest do zachowanych, imponujących ruin katedry z VII w. Zwartnoc. Także na zachód oraz północny zachód od Erewania stoi kilka innych cennych zabytków. M.in. na wzgórzu Chor Wirap, obok wcześniejszej stolicy kraju, Ataszat zbudowanej około 180 r. p.n.e., monaster. Jest to zarazem miejsce z najładniejszym w Armenii widokiem na Ararat, odległy w linii prostej zaledwie o 30 km.

Armenia

SŁAWNE KLASZTORY I … HANNIBAL

Według legendy budowę tamtej stolicy kraj zawdzięczał słynnemu kartagińskiemu wodzowi Hannibalowi, który spędził tam ostatnie lata życia ukrywając się przez zemstą Rzymu. Podobnych zabytków jest kilka. Natomiast na wschód od Erewania najważniejszymi, ale jakiej klasy!, jest kompleks świątynny Garni i klasztor Geghard. Pierwszy z nich był w I w. n.e. letnią rezydencją królewską i fortecą. Zaś świątynia w stylu hellenistycznym przypomina trochę tę z ateńskiego Akropolu. Chociaż znawcy widzą w niej również elementy tradycyjnej architektury ormiańskiej.

Zaliczana jest ona do wybitnych dziel architektury światowej. Natomiast średniowieczny (od IV w.) monaster Gerhard (Świętej Włóczni) swoja nazwę z XIII w. zawdzięcza temu, że podobno przechowywano w nim wówczas włócznię, którą raniono Jezusa na krzyżu. I chociaż z najstarszych części tego kompleksu, który zapoczątkowało założenie Klasztoru Jaskiniowego (Ajriwank) nic się nie zachowało, to obiekty „tylko” z XII-XIII w. też zasługują na dokładniejsze poznanie. Ciekawe ormiańskie zabytki sakralne położone są na terenie całej Armenii.

Armenia

WYPAD DO GÓRSKIEGO KARABACHU

A także sąsiadującego z nią od południowego wschodu Arcachu, jak po ormiańsku nazywany jest Górski Karabach. Państwa nie uznawanego w świecie, leżącego formalnie na terytorium Azerbejdżanu. Do którego jednak z polskim, a także europejskim, nie mówiąc już o armeńskim paszportem, można wybrać się bez wizy. Przykładowo tylko wymienię jeszcze kilka najważniejszych zabytków sakralnych Armenii w których byłem, w niektórych nie jeden raz. To, alfabetycznie; Amberd, Hachpat, Norawank, Odzun, Saghniswank czy Tatew. Do którego można dojechać trudną i krętą górską drogą lub wygodnie najdłuższą (lina 5700 m) kolejką linową na świecie.

Bardzo ciekawe są również miejsca niezwiązane z religią. Przede wszystkim Chndzoresk, wioska w jaskiniach, zamieszkana do 1958 r. Z trochę męczącym dojściem. Najpierw ostro w dół po zboczu kanionu, następnie przez wiszący most nad górską rzeką, a na miejscu w górę i w dół od jaskini do jaskini. I oczywiście z powrotem. Ale wartą wysiłku. Są w Armenii miejsca wyjątkowej urody, chociażby przełom rzeki Debed w okolicy miasta Aławerdi. Pamiętam jak przejeżdżałem tam przed laty pociągiem z Erewania do Tbilisi, a okna wagonu były otwarte na obie strony.

ROZKOSZE PODNIEBIENIA

Nasze głowy nie nadążały z ruchami obrotowymi, aby podziwiać po obu wszystkie widoki. Jedną z pereł Armenii jest jezioro Sewan, cel licznych wycieczek i wypoczynku nad nim. Słynne także z nabrzeżnych restauracyjek serwujący dania rybne. Najsłynniejszym, na myśl o którym nadal oblizuję się, różowymi pstrągi z rusztu, z frytkami, świeżymi pomidorami i ogórkami oraz lampką koniaku Ararat, które jadłem tam podczas pierwszego pobytu ponad pół wieku temu, to już tylko wspomnienie. Tak przetrzebiono ten gatunek, że obecnie nieliczne są pod ścisłą ochroną.

Trudno sobie wyobrazić również obecnie pobyt w Armenii bez rozkoszowania się tamtejszą kuchnią, owocami, trunkami oraz gościnnością i życzliwością mieszkańców. A wszystko to jest obecnie w zasięgu ręki, nawet przy niezbyt grubym portfelu. Bo kraj ten jest nadal dosyć tani. Podróż nie wymaga wiz, można wybrać się zarówno na wycieczką z którymś z polskich, czy armeńskich biur podróży, chociażby warszawskimi Bezkresami, Logos Tour, czy erewańskim 7 Days. Lub indywidualnie. Naprawdę warto! Ale dobrze radzę, na początek na co najmniej 7-10 dni. Bo na kolejną tam podróż chyba nikogo, kto był w Armenii chociażby raz, namawiać już nie trzeba.

Tekst i zdjęcia: Cezary Rudziński

5 odpowiedzi na “ARMENIA – najstarsze chrześcijańskie państwo świata”

  1. Globtroterka Ania pisze:

    Armenia – najpilniejszy zakątek tamtej części świata. Serdeczni i pomocni mieszkańcy. Polecam gdy tylko będzie koniec epidemii odwiedzić ten wspaniały kraj

  2. Mazur Michał pisze:

    byłam 5 razy. kościoły i świątynie Armenii to rzeczywiście historia chrześcijaństwa

  3. Obieżyświat pisze:

    Armenia to destynacja o której marzę. Pozdrawiam serdecznie wszystkich turystów

  4. […] Po biblijnym potopie Arka osiadła na szczycie góry Ararat. W okolicy nie było żadnego równie wyniosłego wzniesienia. Dziś Ararat jak magnes przyciąga wszystkich podróżujących po Armenii. […]

  5. Olek Garwolin pisze:

    Kiedy tylko skończy się pandemia i ruszą samoloty to pierwszy kraj który odwiedzę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020