Menu
Sauna dla zdrowia

Fakty i mity na temat saun

Czy wizyty w saunie chronią przed nadciśnieniem? Pomagają leczyć grypę? Zapobiegają nagłej śmierci sercowej? Opinii na temat dobroczynnych i negatywnych działań sauny jest bardzo wiele, niektóre rozbieżne. Sauna dla zdrowia, a może działa negatywnie?

Jedno jest pewne: pobyt w saunie poprawia samopoczucie, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

W Polsce sauna powszechnie kojarzy się z ośrodkami spa i klubami fitness na dobrym poziomie, stosunkowo rzadko budowana jest w prywatnych domach. Finowie, którzy ją rozpowszechnili, twierdzą, że oczyszcza ciało i umysł. A badania naukowe, potwierdzają ich teorie.

Sauna dla zdrowia

Sauna, wydaje się idealnym rozwiązaniem dla osób, które chcą uniknąć infekcji i przeziębień. Ekstremalne zmiany temperatur, mobilizują układ odpornościowy. Z badań wynika, że osoby korzystające z sauny 10-krotnie rzadziej chorują na grypę i przeziębienia. Zmienne w temperaturze prysznice to znakomity termomasaż dla naczyń krwionośnych skóry – gorący je rozszerza i rozluźnia mięśnie, zimny – zwęża. To doskonały trening uodparniający na zmiany pogody.

Ale uwaga! Korzystanie z sauny przy rozwiniętej już grypie, nic nie da, bo namnożony wirus, zdążył uszkodzić śluzówki. Immunolodzy radzą, aby nie korzystać z sauny od razu po wyleczeniu, ponieważ może dojść do spadku ciśnienia i w efekcie omdlenia.

Ciepło-zimno dobroczynnie wpływa także na choroby układu krążenia. Okazuje się, że już po kilkunastu zabiegach w saunie ciśnienie tętnicze wraca do normy, a pobudzenie krwiobiegu odżywia i oczyszcza komórki organizmu. Badania opublikowane jakiś czas temu w prestiżowym piśmie medycznym „JAMA” potwierdziły, że ryzyko zawałów serca spada u osób korzystających z sauny kilka razy w tygodniu, po kilkanaście minut. Osoby, które spędzały w saunie po 19 minut jednorazowo, o 52 proc. były mniej narażone na nagłe zatrzymanie krążenia w porównaniu do tych, którzy przebywali w niej mniej niż 11 minut.

Lekarze nazywają saunę tzw. ciepłolecznictwem. Reumatolodzy uważają, że zmniejsza napięcie mięśni, dlatego polecana jest po intensywnym wysiłku fizycznym, łagodzi też dolegliwości stawów i tkanek okołostawowych.

Kiedy intensywnie się pocimy, organizm oczyszcza się z toksyn. Zdaniem naukowców: godzina spędzona w saunie pomaga wydalić tyle toksyn z organizmu, ile nerki muszą wydalić przez dobę! Dodatkowo poprawia się przemiana materii, a więc sauna pomaga też w zachowaniu szczupłej sylwetki.

W saunie poprawia się nasze samopoczucie psychiczne, ponieważ wysoka temperatura stymuluje produkcję endorfin, hormonów szczęścia.

Do tego poprawia się wygląd skóry, szczególnie u osób cierpiących na łuszczycę, atopowe zapalenie skóry, czy jej rogowacenie.

Ten rodzaj relaksu nie jest wskazany dla osób cierpiących na trądzik różowaty, bo rozszerzanie naczyń potęguje defekt. Przeciwwskazaniem do korzystania z sauny jest też grzybica, nowotwory, jaskra. Jeśli ktoś leczy się na choroby przewlekłe, warto, aby poradził się swojego lekarza prowadzącego, czy terapia ciepłolecznictwem jest dla niego wskazana.

3 odpowiedzi na “Fakty i mity na temat saun”

  1. Sławomir Gmaj pisze:

    Zacznę chodzić na saunę, gdyż jestem chory na łuszczycę i mam nadciśnienie czyli choroby na , które sauna pomaga.

  2. Mieczysław z Koszalina pisze:

    Czy muszę się rozbierać wchodząc do sauny? Mogę być w kąpielówkach? Jadę do sanatorium i nie chcę wyjść na głupka. Mam 78 lat i nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja

  3. Marek klimaszewski pisze:

    Sauna to już chyba tylko w domu – baseny i siłownie pozamykane. Jak żyć panie premierze jak żyć?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020