Menu
Iran

Iran biblijnym szlakiem

Gdyby nie obawa przed zachorowaniem i fatalna sytuacja finansowa biura podróży, które musi funkcjonować bez przychodów, to pandemia miałaby nawet dobre strony. Nie pamiętam, abym kiedykolwiek miał tak dużo wolnego czasu. To wprawdzie nie wakacje i ograniczeń jest sporo, ale można dużo czytać, rozmyślać, mimo wszystko planować i… wspominać, a potem pisać o odbytych wyprawach.

Niewątpliwie do najmilszych i nietypowych zeszłorocznych podróży należał wyjazd do Iranu z grupą biblistów. Była to grupa profesjonalistów, którzy w fachowy sposób, po wcześniejszych solidnych studiach, docierali do miejsc występujących w Biblii. Wcześniej odkryli, że zdarzenia i opisy miejsc odnotowanych w Biblii prowadzą aż do 12 krajów. Grupa pod wodzą prof. Bernarda Koziroga odwiedziła już 11 z nich, pozostał jedynie Iran.

Oczywiście wiedzieli, co ma w tym kraju związek z poszczególnymi wydarzeniami opisanymi w Biblii i wiedzieli, gdzie te miejsca się znajdują. Tę teoretyczną wiedzę przekazali mi, składając zamówienie na zorganizowanie wyjazdu. Było to spore ułatwienie, bo należało jedynie ustalić najbardziej logiczny przebieg trasy, określić długość poszczególnych dziennych przejazdów, wyznaczyć miejsca noclegów i wyżywienia. Współpraca ze sprawdzonym kontrahentem irańskim, zamówienie sprawdzonego lokalnego pilota i przewodników po poszczególnych obiektach gwarantowały przeżycie niezapomnianej wycieczki.

Dla mnie jako pilota, który wielokrotnie odwiedził Iran, była ta wyprawa o tyle ekscytująca, że miała docierać do miejsc nieturystycznych, ale jakże ważnych, także dla mnie – historyka.

Po dotarciu wczesnym rankiem do Teheranu Wybraliśmy się na cmentarz żołnierzy generała Andersa, do pałacu szachów Golestan oraz do skarbca będącego dumą rządzącej niegdyś dynastii, a także współczesnych Irańczyków, bo faktycznie nagromadzenie w jednym miejscu tylu jubilerskich wspaniałości i wyszukanych przedmiotów może przyprawiać o zawrót głowy.

, cmentarz żołnierzy Andersa

Cmentarz żołnierzy Andersa

Tajemnicze starożytne inskrypcje

Następny dzień był niezwykły. Dotarliśmy do miejscowości Hamadan, zwanej w przeszłości Ektabana. Pamiętam z podręczników historii starożytnej zdjęcia inskrypcji wyrytych w trzech językach na skale góry Elvend. To tzw. Ganjnameh – starożytna achemenidzka inskrypcja wyryta w granitowej skale. Znajduje się na zboczu góry, ok. 5 km od miasta obecnie zwanego Hamadan. Odkrył ją w połowie XIX wieku francuski orientalista i archeolog Eugène Flandin. Napis składa się z dwóch części. Fragment znajdujący się po lewej stronie powstał na zlecenie perskiego władcy Dariusza I, a tekst po prawej kazał wykuć Kserkses I. Inskrypcje powstały w trzech językach: staroperskim, nowobabilońskim i elemickim. Oba teksty są bardzo podobne – są pochwałą boga Ormuzda oraz mówią o rodowodzie i czynach wspomnianych władców.

Ganjnameh

Ganjnameh – trójjęzyczna inskrypcja

Ponieważ w późniejszych wiekach nikt nie potrafił już odczytać tekstów, założono, że zawierają opis ukrycia skarbu. Stąd też nazwa inskrypcji, które zaczęto nazywać ganjnameh, co oznacza „epistołę skarbów”. Inskrypcję odczytał dopiero brytyjski badacz Henry Rawlinson. Mimo upływu 24 wieków oraz ciągłego oddziaływania deszczy i wiatrów inskrypcje wyglądają, jakby rzeźbiarz wczoraj ukończył swe dzieło. Ważne, że jest to oryginalny i bezpośredni, starożytny przekaz jednakowej treści w trzech językach, dlatego jest także istotny dla językoznawców.

Grób Estery i Mardocheusza z historią w tle

W centrum miasta, po umówieniu się z rabinem, odwiedzamy jego synagogę. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że w jej wnętrzu znajduje się grób Estery i Mardocheusza. Estera – Żydówka, której udawało się ukryć pochodzenie – była żoną władcy perskiego – króla Aswerusa (identyfikowanego z Kserksesem I), panującego w rozkwicie potęgi Persji. To m.in. dzięki Esterze udało się powstrzymać rzeź ludu Judy i w konsekwencji po objęciu tronu szacha Persji przez Cyrusa Wielkiego mogło nastąpić wyjście mieszkańców Judy z niewoli babilońskiej, która trwała ok. 60 lat (jej zakończenie stało się możliwe po podboju dokonanym przez Cyrusa i zajęciu przez niego ziem Babilonu, które włączono do terytorium Persji).

groby Estery i Mardocheusza

groby Estery i Mardocheusza

Historia Estery warta jest szerszego omówienia. Otóż, mieszkała ona w Suzie, babilońskim mieście, gdzie król Persji spędzał zwykle zimy. Opiekował się nią jej stryj – Mardocheusz, który przyjął ją za córkę. Około 480 r. przed Chrystusem, w okresie wygnania Izraela, potężny perski król Aswerus, który „panował od Indii aż do Etiopii nad stu dwudziestu siedmiu państwami”, chcąc okazać swoje bogactwo, wydaje luksusowe uczty dla całego ludu. Pewnego dnia, w szczytowym momencie tego świętowania, król postanawia pokazać ludowi najcenniejszy swój „okaz”: piękną królową. Lecz niespodziewanie królowa Waszti odmawia posłuszeństwa: nie pozwala traktować się jak rzecz, nie daje się wykorzystać. Ciężko obrażony król wpada w gniew, odwraca się od niej i oddala ją. Waszti znika ze sceny w milczeniu, ale z godnością. Jej odmowa jest wyzwaniem i szyderstwem. Potężny Aswerus, mimo całego swojego zadziwiającego bogactwa i nadzwyczajnej manii wielkości, nie potrafi złamać woli małżonki.

Po oddaleniu Waszti szach organizuje – można by określić współczesnym slangiem – casting najpiękniejszych panien w kraju. Wygrywa go Estera i niejako z poziomu Kopciuszka zostaje ukochaną żoną wielkiego Aswerusa. Równocześnie awansuje także Mardocheusz, który dostaje się na służbę do pałacu. „Panna o pięknej postaci i miłym wyglądzie” podbija serce króla od razu: „I umiłował król Esterę nad wszystkie inne kobiety. Pozyskała sobie u niego życzliwość i względy nad wszystkie inne dziewice, i włożył na jej głowę koronę królewską”. Teraz mądrze postępuje w swojej delikatnej sytuacji: wykazuje solidną osobowość, zdolną zamieszkiwać dwa, jakże różne światy, pozostając sobą. Nowa królowa jest nie tylko piękna, dobra, cicha i łagodna, jest przede wszystkim inteligentnym i odważnym narzędziem ratunku w rękach Boga.

Pełniąc służbę u boku szacha, Mardocheusz odkrył spisek eunuchów przeciw królowi i uprzedził Aswerusa o planowanym zamachu na jego życie. Tymczasem największemu dostojnikowi dworskiemu Hamanowi Agagicie udało się wymóc na królu dekret przeciw Żydom, na mocy którego mieli oni być zgładzeni w trzynastym dniu miesiąca adar (luty–marzec). Estera usiłowała przekonać władcę do cofnięcia dekretu, ale Haman postanowił równocześnie ubiegać się u Aswerusa o powieszenie Mardocheusza. Król tymczasem przypomniał sobie o wykryciu spisku przez Mardocheusza, zapytał więc Hamana, co powinien uczynić dla osoby, którą chciałby uhonorować. Haman, myśląc, że chodzi o niego, podał wyszukane propozycje, po czym otrzymał polecenie, aby sam w ten sposób uczcił Mardocheusza. W wyniku intryg Haman został powieszony przez króla, a Mardocheusz zajął jego miejsce. Na prośbę Estery, ale też z prostego powodu, że dekretu królewskiego nie można było cofnąć, król zezwolił Żydom bronić się przed swoimi wrogami. Trzynastego dnia miesiąca adar Żydzi zabili w Suzie 500 mężów, a na prowincjach – 75 tys. swoich wrogów. Następnego dnia, na życzenie Estery, zgładzono także 10 synów Hamana i 300 wrogów.

Owe wydarzenia upamiętnia święto Purim (Losów) oraz związany z nim post Estery. Opowiadają też o nich ludowe przedstawienia purimowe (purimszpile). W tradycji żydowskiej Estera uchodzi za jedną z czterech najpiękniejszych kobiet świata. Historia opowiedziana w Księdze Estery stanowiła temat wielu utworów literackich i muzycznych oraz obrazów. Księga Estery przez wieki cieszyła się wielką popularnością wśród Żydów znajdujących się w opresji, którzy szukali w niej pocieszenia oraz nadziei na poprawę sytuacji i nadejście czasu klęski wrogów. Odczytuje się ją w synagogach, podczas porannych i wieczornych modłów, w czasie święta Purim, upamiętniającego rocznicę odwrócenia się nieszczęścia od ludu żydowskiego

Iran i tajemnice Behistun

Po tych przeżyciach i opowieściach spędzamy pierwszą noc poza Teheranem, w irańskim hotelu. Po śniadaniu wyruszamy do Kengawar i oglądamy ruiny świątyni bogini Anahita, opiekunki słodkiej wody, płodności i ładu społecznego. Mimo żaru lejącego się z nieba spacerujemy wśród niewiarygodnie potężnych kolumn, zastanawiając się, jakim sposobem ci starożytni budowniczowie zdołali je tu przetransportować i ustawić na tak dużym obszarze według określonego porządku uwzględniającego ukształtowanie terenu.

Świątynia bogini Anahity

Świątynia bogini Anahity

Następny przystanek, już blisko celu przed noclegiem w Kermanszach, to Taq Bostan. To jakby park u podnóża gór, ze zbiorem płaskorzeźb. To jedne z najwspanialszych i najlepiej zachowanych przykładów rzeźby perskiej pod rządami Sassanidów. Obejmują przedstawienia inwestycyjne Ardashira II (379–383) i Shapura III (383–388). Podobnie jak inne symbole Sassanidów, Taq Bostan i jego płaskorzeźby akcentują siłę, tendencje religijne, chwałę, honor, rozległość dworu, grę i ducha walki, święta i radość. Królowie Sassanidów wybrali piękną scenerię dla swoich płaskorzeźb wzdłuż historycznego punktu trasy i obozowiska karawany jedwabnego szlaku. Płaskorzeźby przylegają do świętych źródeł, które zasilają duży basen u podstawy górskiego klifu.

I ostatnie już miejsce w tym dniu – Behistun, co oznacza „miejsce boga”. To wielojęzyczny napis i duża płaskorzeźba na klifie na górze Behistun, choć szczerze mówiąc, trudno dostępna – zastaliśmy ją przykrytą rusztowaniami – i bez dużego zbliżenia dobrym sprzętem fotograficznym trudna do zobaczenia. Napis był kluczowy dla rozszyfrowania pisma klinowego, ponieważ inskrypcja zawiera 3 wersje tego samego tekstu, napisane w 3 różnych językach pisma klinowego: staroperskim, elamickim i babilońskim (odmiana akadyjska). Ta inskrypcja z pismem klinowym jest tym, czym Kamień z Rosetty dla egipskich hieroglifów.

Wyryty w czasach Dariusza Wielkiego, między jego koronacją na króla Imperium Perskiego latem 522 r. p.n.e. a jego śmiercią jesienią 486 r. p.n.e., napis zaczyna się od krótkiej biografii Dariusza, jego przodków i rodu. W dalszej części inskrypcji Dariusz podaje długą sekwencję wydarzeń po śmierci Cyrusa Wielkiego i Kambyzesa II, w których stoczył 19 bitew w ciągu roku (do końca 521 r. p.n.e.), aby stłumić liczne bunty w Imperium Perskim. Inskrypcja szczegółowo stwierdza, że bunty, które powstały po śmierci Cyrusa Wielkiego i jego syna Kambysesa II, zostały zorganizowane przez kilku oszustów i ich współspiskowców w różnych miastach imperium. Dariusz Wielki ogłosił się zwycięzcą we wszystkich bitwach w okresie przewrotu, przypisując swój sukces „łasce Ahury Mazdy”.

Napis ma około 15 m wysokości, 25 m szerokości i umieszczony jest ok. 100 m powyżej wapiennego klifu, ponad starożytną drogą łączącą stolice Babilonii i Mediów (odpowiednio Babilon i Ecbatana). Stary tekst perski zawiera 414 wierszy w pięciu kolumnach. Inskrypcję ilustruje naturalnej wielkości płaskorzeźba Dariusza I Wielkiego, trzymającego łuk jako znak królestwa, z lewą stopą na piersi postaci leżącej przed nim na plecach. Za Dariuszem podąża po lewej stronie dwóch służących, a po prawej stronie stoi 9 metrowych postaci, z rękami związanymi i sznurem na szyjach, przedstawiających podbite ludy

Po upadku dynastii Achemenidów Imperium Perskiego i jego następców, a także po wygaśnięciu starego perskiego pisma klinowego, charakter inskrypcji został zapomniany, a fantazyjne wyjaśnienia stały się normą. Przez stulecia uważano, że choć jest przypisywany Dariuszowi Wielkiemu, pochodzi on z czasów panowania ostatnich królów Sassanidów, którzy żyli ponad 1000 lat po czasach Dariusza Wielkiego.

W 1598 r. Anglik Robert Sherley zobaczył napis podczas misji dyplomatycznej w Persji (w imieniu Austrii) i zwrócił na to uwagę uczonych z Europy Zachodniej. Jego partia niesłusznie doszła do wniosku, że pochodzi ona od chrześcijan. Francuski generał Gardanne pomyślał, że pokazuje „Chrystusa i jego dwunastu apostołów”, inni zaś uważali, że przedstawia Zaginione Plemiona Izraela i Shalmaneser z Asyrii. W 1835 r. sir Henry Rawlinson, oficer armii brytyjskiej, zaczął dogłębnie studiować napis. Gdy miasto Bisotun nazwano w tym czasie „Behistun”, pomnik stał się znany jako „Napis Behistun”. Po krótkiej podróży służbowej w Afganistanie Rawlinson wrócił do tego miejsca w 1843 r. Najpierw przekroczył przepaść między pismami perskim i elamickim, wypełniając lukę deskami, a następnie skopiował inskrypcję elamicką. Rawlinson wraz z kilkoma innymi uczonymi ostatecznie rozszyfrowali te napisy, co doprowadziło do ich pełnego przeczytania.

Tłumaczenie starych perskich fragmentów inskrypcji utorowało drogę do późniejszej zdolności do rozszyfrowania elamitów i babilońskich części tekstu, co sprzyjało rozwojowi współczesnej asyriologii. W ostatnich latach irańscy archeolodzy podejmują prace konserwatorskie. W 2006 r. miejsce to zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Oczywiście teraz jest możliwe łatwe dotarcie do pełnego tłumaczenie napisu Behistun, ale ciekawskich ostrzegam, że jest to bardzo długi tekst.

Potęga starożytnych konstrukcji

Po noclegu w Kermanszach kolejny dzień zgotował nam niesamowite atrakcje. Pojechaliśmy do miejscowości Szusztar, gdzie znajdują się wpisane na listę UNESCO młyny wodne. Brzmi to pewnie banalnie, ale młyny to tylko mała część olbrzymiego systemu hydraulicznego, składającego się z młynów, mostów, zapór wodnych oraz kanałów irygacyjnych, powstałych w czasach Dariusza Wielkiego, czyli w V w. przed Chrystusem. Sercem systemu są dwa główne kanały na rzece Karun. Jeden z nich – Gargal, nadal jest używany w celu zaopatrzenia miasta Szusztar w wodę poprzez sieć tuneli, które kierują ją do młynów, a potem do domów mieszkańców – obecnie już stutysięcznego – miasta.

Szusztar, główny basen młynów

Szusztar, główny basen młynów

Dzięki tym starożytnym pracom inżynieryjnym powstał ogromny klif, którym woda kaskadami wpada do znajdującego się na dole zbiornika. Ruch wody obraca łopatki i napędza wały, które z kolei poruszają kamienie młyńskie, ścierające ziarno, już bez wysiłku człowieka czy zwierząt. Także odpowiednia irygacja umożliwiła uprawę roślin i hodowlę zwierząt na obszarze 40000 ha rozciągającym się na południu miasta. Kompleks hydrauliczny dopełniają budowle: centrum operacyjne systemu wodnego, wieża wskazująca poziom wody oraz liczne tamy. Cały system działa skutecznie od 25 wieków i wzbudza zachwyt zwiedzających. Szusztar to znakomite źródło informacji o technikach budowlanych starożytnego Elamu i Mezopotamii.

Następnego dnia skierowaliśmy się do Suzy, ale nocujemy w Ahwaz. I przy tej okazji kolejny zresztą raz przekonujemy się o niezwykłości Iranu. Miasto liczy około 1,2 mln mieszkańców, a jeszcze 50 lat temu mieszkało tam tylko 200 tys. osób. To nietypowa dla naszych europejskich przyzwyczajeń dynamika wzrostu. Jednocześnie przypominamy sobie, że to bardzo rozległy kraj o powierzchni ponad 1 628 tys. km kw., czyli ponad pięciokrotnie większy od Polski, z liczbą mieszkańców ponad 80 mln. Niestety te odległości trzeba pokonywać, aby dotrzeć do ciekawych miejsc, a przecież nasz program zahacza jedynie o mały skrawek wielkiej Persji. To, że prawie każdy dzień zmusza nas do przejechania 300, a nawet ponad 500 km, to niestety też specyfika tego kraju.

Suza – miejsce spoczynku proroka Daniela

Suza, jedna z licznych stolic starożytnej Persji, liczy obecnie jedynie około 50 tys. mieszkańców. Nie jest znana dokładna data powstania miasta, wiadomo jednak, że już w IV w. p.n.e. kwitło tu życie miejskie. Suza była dużym ośrodkiem miejskim, administracyjnym i kulturalnym Elamu, a od ok. 2500 r. p.n.e. – jego stolicą. Jednakże po „fajerwerkach”, które już oglądaliśmy na naszym wyjeździe, a przed oczekującym na nas jeszcze Persepolis, Suza –mówiąc delikatnie – na kolana nie powala. Rozległy, bo ok. stuhektarowy płaski obszar starożytnego miasta i nieliczne znajdujące się tam rzeźby czy kolumny oraz zarysy pałacu Dariusza Wielkiego i fundamentów innych budowli sprawiają wrażenie mniej ciekawych niż dotychczas przez nas poznane. Pałac był wielokrotnie zdobywany, plądrowany i odbudowywany, a ostatecznie został zniszczony przez najeźdźców macedońskich pod wodzą Aleksandra Wielkiego w 330 r. p.n.e. Ciekawostką wartą zapamiętania jest, że właśnie tutaj francuska ekspedycja archeologiczna odnalazła słynny „Kodeks Hammurabiego”. Wrażenie z pobytu w Suzie poprawia nieco zwiedzanie miejscowego muzeum, gdzie zabezpieczono co cenniejsze wykopaliska, ale najważniejsze w tym mieście jeszcze przed nami – grób Daniela.

Suza, ruiny pałacu szacha

Suza, ruiny pałacu szacha

To właśnie w pobliżu starożytnych ruin, nad brzegiem rzeki, znajduje się mauzoleum proroka Daniela, żyjącego ok. 600 lat przed Chrystusem. Obok Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela jest on uważany za jednego z czterech wielkich proroków Starego Testamentu. Warto wiedzieć, że prorokiem jest osoba będąca w kontakcie z Bogiem, będąca jego „ustami” na ziemi, nierzadko założyciel jakiejś religii. Obecnie jego grób (wyglądający z zewnątrz jak wysoki stożek) stanowi miejsce święte trzech monoteistycznych religii: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu.

Daniel – prorok izraelski, pochodzący ze szlachetnego rodu – ok. 605 p.n.e., jako dziecko, został uprowadzony do niewoli babilońskiej. O życiu proroka Daniela opowiada starotestamentalna Księga Daniela, która jest jedną z najbardziej poruszających i fascynujących ksiąg Pisma Świętego. Ze względu na zawartość wielu treści proroczych zaliczana jest do ksiąg prorockich. Już prawie 600 lat przed narodzinami Jezusa prorok Daniel prorokował dokładny czas przyjścia Mesjasza na Ziemię.

Dziedziniec przed grobem Daniela

Dziedziniec przed grobem Daniela

I my, idąc poprzez lokalny bazar, docieramy na rozległy dziedziniec, przed którym panie muszą założyć szczelne okrycia, a następnie rozdzielamy się, aby w odrębnych grupach dochodzić do typowego żydowskiego grobu, niezwykle bogatego, z masą lustereczek i złotych ozdób.

Ruiny Czogha Zanbil

Przed powrotem do Ahwazu, skąd wieczorem mamy przelecieć do Szirazu, zaglądamy jeszcze do Czogha Zanbil, od 1979 r. również wpisanego ma na Listę UNESCO. Czogha Zanbil w starożytności było stolicą królestwa Elam, obecnie jest to stanowisko archeologiczne oddalone ok. 50 km od Suzy. Znajdują się tu ruiny świętego miasta elamickiego, otoczone trzema wspaniałymi, koncentrycznymi pierścieniami murów. Miasto zostało założone około 1250 r. p.n.e., lecz po najeździe Asurbanipala budowa nie została ukończona, o czym świadczą tysiące niewykorzystanych cegieł.

Czogha Zanbil, miasto Elamickie sprzed ponad 3 tys. lat

Czogha Zanbil, miasto Elamickie sprzed ponad 3 tys. lat

W centralnej części miasta zbudowany był ziggurat z podstawą o wymiarach 105 na 105 m. Ziggurat była to wieża świątynna o zmniejszających się schodkowo kolejnych tarasach. Ziggurat otoczony był trzema murami, charakterystyczna dla architektury sakralnej Mezopotamii. Mur wewnętrzny, o średnicy ok. 400 m, zwany był Świętym Kręgiem. Miał siedem bram, a z każdej z nich biegła wąska ścieżka wyłożona cegłami. Do naszych czasów dotrwały m.in. ruiny pałacu i murów miejskich oraz trzy dolne kondygnacje starożytnego zigguratu. Zwiedzamy potężny obiekt zupełnie sami i w świetle zbliżającego się ku zachodowi słońca sprawia on niezwykła wrażenie.

Persepolis wczoraj i dziś

Stamtąd po krótkim locie docieramy do Szirazu, kwaterujemy się i wychodzimy na nocne zwiedzanie okolic hotelu. Przewodnicy opowiadają nam o licznie zamieszkujących te okolice Kurdach, więc z przyjemnością chcemy zobaczyć ich stroje i zachowania. A oni ubrani w obszerne szarawary (przez co łatwo się wyróżniają) są bardzo mili, ciekawi nas i mimo późnej pory sprzedają nam herbatę i owoce.  Rano jeszcze rzut oka na zachwycający Różowy Meczet. Witraże i przedpołudniowe słońce powoduje, że widok zapiera dech w piersiach.

Iran

Różowy Meczet w Szirazie

Potem czeka na nas największa atrakcja Iranu – Persepolis (od 1979 r, na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO). To ruiny miasta znajdującego się ok. 70 km na północ od Szirazu. Założone w 518 r. p.n.e. przez króla Dariusza I Wielkiego, było stolicą imperium Achemenidów i najprawdopodobniej najwspanialszym miastem świata w swoich czasach. Stolica to główne miasto państwa i siedziba władz, a zarazem największe skupisko ludzi oraz kulturalne centrum kraju. Od początku stolice pełniły bardzo ważną rolę – ukazywały świetność i potęgę władcy i otaczającego go dworu. W języku perskim nazwa „stolica” oznacza „przy tronie”, co wskazuje na nierozerwalny związek między władzą a miejscem, w którym się ona znajduje. W historii Iranu miejsca stolic wielokrotnie się zmieniały. Było to związane z podbojami nowych terytoriów lub przegranymi wojnami.

Persepolis – nowa stolica Persji – było najwspanialszym przykładem architektury pałacowej. Dariusz kazał zasypać wąską dolinę między dwoma stokami, w wyniku czego powstał płaskowyż na wysokości ok. 1570 m n.p.m., na którym zaczęto wznosić pierwsze pałace. Król stworzył imponujący kompleks pałacowy inspirowany wzorami mezopotamskimi. Cały zespól pałacowy stanowi właściwie ufortyfikowaną twierdzę. Pałace są zdobione licznymi reliefami, pełniącymi funkcje dekoracyjne i propagandowe. Płaskorzeźby przedstawiały bohaterskie czyny władców, pochody wojsk i poddanych oraz sceny składania darów. Portali strzegły figury skrzydlatych lwów z ludzkimi głowami. Ściany prywatnych apartamentów zdobiono scenami z życia codziennego dworu.

Persowie wnieśli do sztuki stosunkowo niewiele nowych elementów. Korzystali natomiast z dorobku ludów podbitych, zwłaszcza Babilonii, Asyrii i Egiptu. Sztuka perska była typową sztuką dworską. Jej zadaniem było szerzenie idei absolutnego władcy. Cechowała ją powaga i monumentalizm. Gloryfikacji władcy służyły przede wszystkim imponujące kompleksy pałacowe z reprezentacyjnymi bramami, schodami i olbrzymimi salami wypełnionymi kolumnami. Nazwę miastu Persepolis nadali Grecy po zdobyciu i zniszczeniu go przez Aleksandra Macedońskiego w 330 r. p.n.e. W XIX w. miasto zostało odkopane przez archeologów. Mimo podbicia i zniszczenia przez Aleksandra Wielkiego do dziś zachwyca i oddziałuje na wyobraźnię.

Persepolis

Persepolis, ruiny pałacu

W zachowanych kamiennych kolumnach, płaskorzeźbach i posągach widać resztki dawnej świetności pałaców, sal audiencyjnych, skarbca. Ze względu na nadzwyczajny charakter monumentalnych ruin Persepolis jest jedynym w swoim rodzaju obszarem archeologicznym. Nam dodatkowo uatrakcyjniono zwiedzanie poprzez umożliwienie wypożyczenia okularów VR, które przez trójwymiarowy, kolorowy obraz pokazywały, jak oglądane przez nas ruiny mogły wyglądać przed zniszczeniem. Niesamowite wrażenie.

Iran – każda wyprawa ma swój kres

Niedaleko Persepolis leży miejscowość Naksze Rostam, w której dolinie znajdują się groby skalne wielkich władców starożytnej Persji. Na stromym zboczu, na wysokości 20 m, wykuto w skalnej ścianie groby czterech władców perskich z dynastii Achemenidów (VI-V w. p.n.e.): Dariusza I Wielkiego, Kserksesa I, Artakserksesa I Makrocheira i Dariusza II Notosa. Poniżej fasad grobowców znajduje się osiem skalnych reliefów sasanidzkich o treści historycznej (III w. n.e.). Grobowce zostały splądrowane w czasach Aleksandra Macedońskiego.

Po Persepolis zwiedzamy jeszcze Sziraz, a następnego dnia oglądamy grobowiec Cyrusa i inne jeszcze ruiny w Pasargadzie, ale wrażenia nie są już tak silne. W zasadzie na tym kończy się program tego nietypowego spojrzenia na Iran przez księgi Starego Testamentu. Oczywiście typowo turystyczne wyjazdy pozwalają na wiele więcej. W „normalnych” programach nie może zabraknąć Isfahanu czy Jazdu, ale przecież każda wyprawa i tak musi mieć swój koniec.

Waldemar Ławecki – BT „Bezkresy”

4 odpowiedzi na “Iran biblijnym szlakiem”

  1. Bartłomiej pisze:

    Ciekawa wyprawa. Chętnie zwiedziłbym Iran szlakiem Biblii. Zastanawiam się, czy indywidualnie też można sie zgłosić na taką wycieczkę.

  2. Łukasz pisze:

    Takie miejsca poza typowym turystycznym szlakiem są niezwykłe. Trzeba tylko trafić na dobrego przewodnika, który ma wiedzę i dar jej przekazywania. Iran znam bardzo pobieżnie, chciałbym zobaczyć opisane fragmenty dziedzictwa utrwalonego w Biblii, bo historia wciąga, ale to chyba rzadkość w biurach podróży.

  3. waldek@bezkresy.pl pisze:

    Nie ma problemu z indywidualnym wyjazdem dowolna trasą po Iranie. Oczywiście cena jest wówczas inną niż przy grupie, bo opłata przewodnika i kierowcy nie rozkłada się na wiele osób…. Zapraszam do kontaktu w biurze „Bezkresy”.

  4. Patrycja pisze:

    Brzmi super, ale to wyprawa dla pasjonatów. Większość ludzi wybiera popularne zabytki i bazary. Ja chętnie bym zobaczyła opisane miejsca w Iranie i posłuchała o ich historii i biblijnych korzeniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020