Menu

Nie do końca sportowa bryka

W kategorii aut miejskich produkowana przez Seata Ibiza zajmuje poczesne miejsce, szczególnie od czasów nawiązania przez hiszpańskiego producenta współpracy z Volkswagenem. Iberyjski przedstawiciel segmentu B to – jak wiadomo – model komplementarny z niemieckim Polo, ale charakteryzujący się, przynajmniej w kwestii designu, większym „pazurem”

Jarosław Dudek

Mimo oszczędnego faceliftingu z 2015 r., projektanci uzyskali zamierzony efekt. Seat Ibiza FR charakteryzuje się lekką linią, a przeprojektowane zderzaki i lampy podkreślają sportową stylistykę nadwozia. Ładnie prezentuje się linia bocznych okien, które kończą się małymi trójkątnymi szybkami tuż za parą tylnych drzwi. Jednakże tył samochodu został opracowany jakby od niechcenia – patrząc na niego, mam wrażenie, że konstruktorzy jak najszybciej chcieli iść na wymarzoną siestę i nakreślili jedynie kilka prostych linii. Jednak mimo mało wyrazistych świateł i zupełnej designerskiej pustce pozostałej części klapy bagażnika, ogólne wrażenie wizualne jest pozytywne. Dynamiczny charakter Ibiza FR zawdzięcza także kolorowi nadwozia w dobrze dobranej czerwieni oraz ciekawie wyglądającym aluminiowym felgom.

IMG_6448Wnętrze auta nie poraża przestronnością – jedynie osoby siedzące z przodu mogą czuć się zupełnie komfortowo, co też podkreśla sportowy charakter modelu. Jego dopełnieniem są obszyta skórą kierownica, współgrające z kolorem nadwozia czerwone pasy bezpieczeństwa, szwy obić tapicerskich i polakierowane ramki wlotów powietrza na desce rozdzielczej. Te „smaczki” z pewnością zadowolą miłośników hiszpańskiej marki.

Ibiza FR  ma nowy Media System Plus, wyposażony w nawigację satelitarną, system Easy Connect oraz MirrorLink, pozwalający na bezpieczne i wygodne korzystanie w czasie jazdy z wielu aplikacji na smartfonie. Wszystkie elementy sterowania (przełączniki i pokrętła) umieszczono na desce rozdzielczej, są więc tam, gdzie się ich spodziewamy.

W jednostkach napędowych „nowej” Ibizy również zaszły zmiany. Znane z wcześniejszych wersji silniki wolnossące zastąpiono nowymi jednostkami. Pod maską testowanego samochodu mieliśmy poprawiony technicznie w stosunku do poprzednika, sprawdzony czterocylindrowy silnik 1.2 TSI o mocy 90 KM i maksymalnym momencie obrotowym, dobrze zestrojonym ze skrzynią biegów. Układ jest oszczędny, jeśli chodzi o spalanie (4,8 l na trasie i ok. 6,5 l na 100 km w mieście), ma dobrą dynamikę podczas jazdy miejskiej, lecz trochę gorsze parametry na szosie, szczególnie z większym obciążeniem. Osoba zwiedziona sportową stylizacją auta, która będzie chciała poczuć dreszcz bardziej dynamicznej i agresywnej jazdy po trasie, może poczuć się zawiedziona, szczególnie w przypadku konieczności szybkiego i dynamicznego wyprzedzania.

IMG_6433

Jedna odpowiedź do “Nie do końca sportowa bryka”

  1. maurycy pisze:

    seat to marka dla ubogich – jakie to auto VIPa. Auto VIPa w tym segmencie to Mercedes, Audi, Lexus, BMW. Seat i Skoda to ubogi brat Golfa Passata i innego plastiku tej niemieckiej marki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020