Menu
Ssang Yong Tivoli

Koreański Smok – nowe Tivoli wjeżdża na salony

Marka Ssang Yong od samego początku postawiła na wąską specjalizację i produkcję świetnych SUV-ów oraz crossoverów. Dzisiaj niemal żadna renomowana firma motoryzacyjna nie wyobraża sobie swojej oferty sprzedażowej bez tego typu samochodów.

Koreańska marka spod znaku „bliźniaczych smoków”, która obecna jest na polskim rynku od kilkunastu lat, coraz wyraźniej odciska swoje piętno w świadomości entuzjastów nowoczesnych i podążających z duchem czasu aut. Dodatkowo, wydatek w przypadku większości flagowych modeli Ssang Yong – nie przekracza wrażliwości cenowej „przeciętnego Kowalskiego”, która mierzona jest kwotą pięciocyfrową. Najstarszy koreański koncern motoryzacyjny ponownie mile nas zaskoczył, bowiem w salonach pojawiła się odświeżona wersja obecnego w sprzedaży prawie od 5 lat – modelu Tivoli. Futurystyczna linia nadwozia oraz funkcjonalne i innowacyjne rozwiązania, jakie nowe Tivoli skrywa zarówno w kabinie, jak i pod maską – z pewnością zainteresują wszystkich amatorów dobrej klasy SUV-ów.

Ten stosunkowo niewielkich rozmiarów SUV, nazwany na cześć pewnego włoskiego miasta, doskonale sprawdza się podczas użytkowania w zurbanizowanej przestrzeni, jak również w bardziej wymagającym terenie. Od niedawna samochód ten zaprezentowany został w swojej kolejnej odsłonie, wraz z pakietem całkowicie nowych możliwości.

Ssang Yong Tivoli

Ssang Yong Tivoli – więcej za mniej

Może wyjątkowo zacznijmy od końca. Cena – prawdziwy szok i niedowierzanie! Wydatek za podstawową wersję benzynową to zaledwie 62 tysiące złotych, a najdroższa konfiguracja auta kosztuje tylko nieco ponad 100 tys. złotych. W sumie nie powinno to dziwić, ponieważ samochody Ssang Yong od zawsze były znane z doskonałej relacji jakości do ceny.

Nowiutki Tivoli „podrósł” nieco z wiekiem, bowiem mierzy 4225 mm (dłuższy o 23 mm) i jest szerszy od poprzedniej wersji o 12 mm (całkowita szerokość to 1810 mm), mimo zachowanego rozstawu osi (2600 mm). Wysokość auta wynosi 1613 mm, czyli o 23 mm więcej, niż wcześniej. O dziwo, bagażnik „skurczył się” o ok. 30 litrów, a jego aktualna pojemność to 393 l.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny Ssang Yong Tivoli, to rewolucja dotknęła przede wszystkim przód samochodu. Zupełnie nowy zderzak i grill, w połączeniu z „przenikliwym spojrzeniem” poprawionych reflektorów – nadały SUV-owi „drapieżnego” i nowoczesnego wyrazu. Tylne lampy zostały zespolone, pojawiło się też całkiem nowe tłoczenie klapy bagażnika. W pakiecie wizualnych modyfikacji znajdziemy również dodatkowe wzory aluminiowych felg.

„Światłoterapia” na czterech kółkach

Po wejściu do środka auta, wzrok natychmiast przykuwa spory wyświetlacz Smart Audio, jaki osadzony został na centralnej konsoli. Z kolei bezpośrednio przed oczami kierowcy rozpościera się cyfrowy panel przyrządów ograniczony wyrazistym ekranem o przekątnej ponad 10 cali. Oprócz wyświetlania standardowych parametrów (m. in. prędkości czy zużycia paliwa), oferuje on możliwość podglądu nawigacji. Wnętrze nowego Tivoli jest przestronne i ergonomiczne, z wyjątkowo wygodnymi fotelami (podgrzewane i dwustopniowo wentylowane) oraz specjalnie wyprofilowaną kanapą tylną, dzięki czemu powstała większa przestrzeń na nogi pasażerów. Innowacją jest system oświetlenia ambientowego (otaczającego) Mood Light, który umożliwia wybór koloru doświetlenia wnętrza spośród szerokiej gamy barw, dostosowując go do swoich upodobań, nastroju albo stylu. Nad bezpieczeństwem podróżujących czuwa m. in. system 7 poduszek powietrznych.

Ssang Yong Tivoli

Podrasowane jednostki napędowe nowego Ssang Yong Tivoli

Starszą wersję Tivoli napędzał silnik 1.6 o mocy 128 KM, obecnie producent postawił na dwie nowe jednostki, mianowicie – benzynową 1.5 GDI-T (163 KM/280 Nm), a także diesel 1.6 E-XDI (136 KM/324 Nm). Obie konstrukcje silnikowe gwarantują niezłą dynamikę, przez co znajdą uznanie wśród miłośników jazdy z zacięciem sportowym. New Tivoli wyposażony został w manualną skrzynię biegów, natomiast od wersji Amber, samochód dostępny jest z przekładnią automatyczną. Opcjonalnie, koreański SUV dysponuje również aktywnym napędem na cztery koła. System AWD optymalnie rozprowadza moc pomiędzy osiami samochodu, dostosowując parametry jezdne do warunków, jakie panują na drodze. Wszystko to sprawia, że auto zawsze może liczyć na dobrą przyczepność, stabilność oraz efektywną dynamikę w trakcie jazdy.

Po ulicach czy bezdrożach – Tivoli zawsze na straży bezpieczeństwa i komfortu

Z nowoczesnym Tivoli, w ramach wyposażenia standardowego – zintegrowanych jest mnóstwo użytecznych systemów, które poprawiają zarówno komfort prowadzenia, wygodę podróżowania, jak i bezpieczeństwo samej jazdy, w tym np.: system stabilizacji toru jazdy (ESP) oraz autonomicznego hamowania (AEBS), asystent utrzymywania pasa ruchu (LDWS/LKAS) i martwego pola (BSD), tryb kontroli zjazdu ze wzniesienia (HDC), funkcja informująca o niebezpiecznej odległości od pojazdu z przodu (SDA) czy opcja rozpoznawania znaków drogowych (TSR).

AutoVIPek

4 odpowiedzi na “Koreański Smok – nowe Tivoli wjeżdża na salony”

  1. rafal&viola pisze:

    kolejne fajne autko ss. gdyby nie slaba rozpoznawalnosc marki, to tych aut byloby na drogach, jak mrowkow,przepraszam – skodów 😉

  2. Anonim pisze:

    Tani ten samochód,gdzie jest haczyk. Może pali jak SMOK? hehe

  3. gromek pisze:

    Wygląda całkiem fajnie, z tej marki kojarzyłem tylko rextona a tu widze że i spoko crossovera wypuścili

  4. ZIBI pisze:

    Trochę się zraziłem do koreańczyków i mam hiszpańskiego niemaca czyli Seata 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020