Menu
Samarkanda

SAMARKANDA i jej tajemnice

O istnieniu tego miasta dowiedziałem się, podobnie jak chyba większość rodaków, czytając w 1946 roku wydane właśnie po raz pierwszy „Trzynaście opowieści” Ksawerego Pruszyńskiego (1907-1950) z najsławniejszą, „Trębaczem z Samarkandy”. Ale zobaczyłem je dopiero w 20 lat później, gdy jako pierwszy zagraniczny dziennikarz uzyskałem zgodę sowieckich władz na podróż do zmiecionego w 1966 roku z powierzchni ziemi przez wielkie trzęsienie ziemi Taszkientu oraz do innych uzbeckich miast.

Częściowo szlakiem „Szalejącego reportera” Egona Erwina Kischa (1885-1948), jednego z najsłynniejszych światowych I połowy XX wieku i jego tomu reportaży z podróży po Azji Środkowej na początku lat 30-tych, „Asien grüdnlich verändert” (Azja odmieniona). Po raz pierwszy znalazłem się wówczas jak w kraju z baśni Tysiąca i jednej nocy, z fascynującą historią, architekturą, bazarami i mieszkańcami. Spotkałem się, będąc tam, także z niektórymi tajemnicami i legendami sławnego miasta, jednego z najdłużej zamieszkanych na świecie.

NA WZGÓRZU AFRASJAB

Trwały tam właśnie, nie po raz pierwszy, wykopaliska archeologiczne na Wzgórzu Afrasjab, miejscu, w którym powstało miasto Marakand i dało początek Samarkandzie. Odkryto wówczas przed islamskie freski z epoki Samanidów. I byłem świadkiem, gdy do odwiedzenia wykopalisk, w których uczestniczył m.in. prawnuk polskiego zesłańca caratu, namówił mnie miejscowy kolega po piórze, znalezienia skarbu srebrnych monet sogdyjskich. Poznałem też, kierującego pracami z Taszkientu profesora – archeologa, który przyjechał do Samarkandy na kilka dni.

I po usilnych namowach zgodził się przyjąć polskiego dziennikarza „na 15 minut”. Przegadaliśmy w jego pokoju hotelowym kilka godzin, wyszedłem bogatszy o mnóstwo wiedzy o zabytkach Azji Środkowej i dwie książki jego autorstwa. Podczas tamtego pobytu rozmawiałem zarówno o trębaczu z wieży kościoła mariackiego, któremu grę przerwała strzała z łuku wypuszczona przez jednego z tatarskich najeźdźców – wśród nich byli również Uzbecy. Poznałem również drugą legendę, opartą na faktach z historii najnowszej, powszechnie dziś znaną i opowiadaną tam każdej wycieczce.

Samarkanda

KLĄTWA KRWAWEGO TIMURA

Pomimo napisu ostrzegawczego na grobowcu Timura (Tamerlana, 1336-1405) nazywanego Kulawym, Chromym lub Krwawym, że tych, którzy go otworzą dosięgnie klątwa, radzieccy uczeni wydobyli czerwcowej nocy z sarkofagu zwłoki tego średniowiecznego władcy. A w kilka godzin później, 22.6.1942 r., niemiecka III Rzesza napadła na ZSRR. Samarkanda w roku 1966 była prowincjonalnym, azjatyckim miastem, chociaż bogatym w zabytki, w różnym zresztą stanie. I już zaczynała przygotowywać się do obchodów 2500-lecia miasta, wyznaczonych na rok 1969.

Ale turystyka zagraniczna tam wówczas jeszcze nie istniała, radziecka dopiero raczkowała. Obejrzałem chyba wszystkie warte tego miejsca i poleciałem dalej, do Buchary.

Wielka renowacja samarkandzkich zabytków, także pod kątem turystyki, rozpoczęła się przed obchodami jubileuszu Samarkandy. Zrobiono z tej okazji, a także później, rzeczywiście wiele. Nad miejscem wykopalisk na wzgórzu Afrasjab zbudowano muzeum. Zakonserwowano i uporządkowano ruiny meczetu Bibi Chanum, żony Timura. Odnowiono inne średniowieczne zabytki, uporządkowano wielki bazar itp.

NAJWAŻNIEJSZE DATY

Rozpoczęła się na coraz szerszą skalę turystyka, z czasem także zagraniczna. Wkrótce okazało się jednak, że miasto, jedno z najważniejszych na Wielkim Jedwabnym Szlaku z Chin do Europy i największe wówczas w Azji Środkowej, ma i inną tajemnicę: wiek. Badania archeologiczne wykazały, że jest, o co najmniej dwa wieki starsze, niż sądzono i w kilka dekad po obchodach 2500-lecia, trzeba było zorganizować następne, już 2750-lecia Marakandy. Pamiętam miasto oklejone w 2006 roku okolicznościowymi plakatami i dekoracjami.

Czy nie okaże się, że jest jeszcze starsze, niż uważa się obecnie, pokaże czas. Na razie wiadomo, że w VI w. p.n.e. było stolicą satrapii sogdyjskiej pod perską dynastią Achemenidów. Najważniejszymi datami w jego dziejach zaś: rok 329 p.n.e., gdy zdobył ją Aleksander Wielki. 712 – podbój arabski i islamizacja. 1220 – zburzenie miasta przez wojska Czyngis Chana (1169-1277). Po czym, po dłuższej przerwie, nastąpił dla Samarkandy pod rządami Timura i jego następców Złoty Wiek: XIV – początek XV. Z niebywałym rozwojem nauki i sztuki, zwłaszcza architektury.

Samarkanda

SAMARKANDA NA LIŚCIE DZIEDZICTWA UNESCO

To wówczas jego wnuk Uług Beg (1394-1449) zbudował, i prowadził w nim obserwacje, najnowocześniejsze w ówczesnym świecie obserwatorium astronomiczne, m.in. z 40 metrowym sekstantem. Wznoszono, tak sławne dziś, medresy – gmachy islamskich uczelni, meczety i baśniowe wręcz mauzolea. W 2001 r. UNESCO doceniło te skarby przeszłości, wpisując Samarkandę na Listę Dziedzictwa Ludzkości. Dziś jako niespełna 400-tysięczne miasto jest ważnym ośrodkiem przemysłowym, gospodarczym i naukowym z 6 wyższymi uczelniami.

Ale dla świata pozostaje przede wszystkim kompleksem sławnych zabytków i celem coraz liczniejszych podróży turystycznych, także z Polski. Bo w Samarkandzie jest co oglądać, gdzie chłonąć zapachy, widoki i atmosferę Orientu. Smakować tamtejszej kuchni zarówno w ekskluzywnych restauracjach, ulubionych przez miejscowych czajchanach, a także najtańszych, ale smacznych i zdrowych bazarowych jadłodajniach. Z wszechobecnym płowem – ryżem z mięsem i duszonymi warzywami, owocami, białym pieczywem oraz słodkościami.

SAMARKANDA – CO WARTO I TRZEBA ZOBACZYĆ?

Oto w skrócie. * Registan, wielki plac „Przysypany piaskiem”, bo tak tłumaczy się jego nazwę. Utworzony przez trzy wspaniałe stojące na jego pierzejach medresy, o frontonach i wnętrzach zdobionych majoliką. Czwarta strona jest wolna, tworzy wejście na ten plac.

Przy medresie Uług Bega stoi zespół odlanych w brązie rzeźb przedstawiających tego władcę i astronoma w otoczeniu innych uczonych. A za Registanem inny: zdążającą na miejscowy bazar, również odlaną z brązu, naturalnej wielkości, handlową karawanę kupców na wielbłądach.

Samarkanda

Drugim, nie tylko moim zdaniem, pod względem rangi, tutejszym zabytkiem, jest  Mauzoleum Gur-i Mir, czyli Grobowiec Emira z lat 1402-1405. Oczywiście Timura – Tamerlana, w którym w czerwcu 1942 roku otwarto jego grobowiec, bo to fakt historyczny, podobnie jak data napaści Niemiec na ZSRR. Dodam, że na podstawie czaszki tego krwawego władcy wybitny antropolog, archeolog i rzeźbiarz Michaił Gierasimow (1907-1979) odtworzył jego podobiznę. Obok niego w grobowcu spoczywają także Timurydzi. Najstarszym w mieście, z XIV w., jest  Mauzoleum Ruchabad.

NIE TYLKO ZABYTKI

Z tego samego okresu pochodzą Ruiny meczetu Bibi Chanum, żony Timira i sąsiadującego z nim jej mauzoleum. A obok nich  Wielki Bazar. Nieco na uboczu położona jest wspaniała nekropolia – kompleks mauzoleów Timurydów  Szach i Zinda („Żyjący król”). Około 2,5 km od Registanu stoi muzeum wykopalisk na Wzgórzu Afrasjab, w którym eksponowane są niektóre wspomniane przeze mnie freski, a także monety i mnóstwo innych przedmiotów oraz detali odkrytych podczas prac wykopaliskowych.

Samarkanda

Nawet ktoś nie zainteresowany astronomią, powinien obejrzeć także dawne Obserwatorium Uług Bega. To tylko najważniejsze miejsca. Trudno jednak będąc tu nie pójść na Wielki Bazar, nawet, jeżeli nie ma się zamiaru niczego tam kupować. Wystarczy poobserwować, pochłaniać jego atmosferę, spróbować bazarowej kuchni. Oczywiście nie wolno pominąć również czajchan i miejscowych specjałów w innych lokalach. Samarkanda, a w Uzbekistanie przynajmniej jeszcze Buchara i Chiwa, należy do tych miast świata, które, o ile ma się tylko taką możliwość, trzeba koniecznie zobaczyć i poznać.

tekst i zdjęcia Cezary Rudziński 

 

2 odpowiedzi na “SAMARKANDA i jej tajemnice”

  1. wykop pisze:

    Kto wie, gdzie leży Uzbekistan, ten rozumie, jaki to jest kawał drogi. A to tym bardziej ciekawe, że do Samarkandy dotarł Aleksander Wielki. Jest w tym mieście nadal pamięć o tym wodzu. Piękne starożytne miasto.

  2. Beata Krasicka pisze:

    Tak! Jest pięknie, oryginalnie, zupełnie inaczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020