Menu
Wódka Kruk

KRUK – przywracamy wódce dobre imię

W dzisiejszym świecie pogoni za szybkością i ilością czas jest naszym sprzymierzeńcem, dlatego nazywamy nasz produkt slow wódką. Jest coraz większa grupa odbiorców preferujących produkty tworzone manufakturowo, z dbałością, jaką może zapewnić jedynie właściciel i rzemieślnik wykonujący swoje małe dzieła sztuki użytkowej – mówi Mikołaj Ciaś, współwłaściciel polskiej firmy Kravt & Co., producent Wódki Manufakturowej Kruk.

Czy wódka w Polsce może być elitarnym trunkiem?

Mikołaj Ciaś – Przede wszystkim wódka powinna być produktem, z którego jesteśmy dumni. Polska wódka może być znakomita, mamy niesamowite tradycje i doświadczenia, a sprowadzamy wódkę do kontekstu wypijanej ilości, co nie służy dobrze jej wizerunkowi. Nam, właścicielom marki KRUK, bardzo zależy na tym, by przywracać wódce dobre imię przez promowanie jej jakości oraz kultury picia w niewielkich ilościach, niespiesznie, dla przyjemności, delektowania się smakiem.

Jak państwa produkt – wódka manufakturowa KRUK – wpisuje się w polskie tradycje i zmiany w kulturze picia obserwowane w naszym społeczeństwie?

Mikołaj Ciaś – Korzystamy z tradycji i dobrych doświadczeń gorzelników – zestawiania destylatów w taki sposób, by wódka nabrała właściwego, głębokiego, a zarazem łagodnego smaku. Młodzi konsumenci nie są skłonni do picia wódki tylko ze względu na istniejące w Polsce rytuały – chcą pić w swoim tempie wódkę o łagodnym smaku, choć mocną; taką, która wspaniale rozgrzewa po przełknięciu i nie „drapie” w gardle. Przyrosty spożycia whisky potwierdzają tę tezę, bo przecież to też mocny alkohol, a jednak pijemy go inaczej. My sugerujemy, by pić KRUK Wódkę Manufakturową w szklance o grubym dnie, lekko schłodzoną lub na kostkach lodu, a więc tak, jak whisky. Dopiero wtedy można poczuć jej dobry smak.

Wiele osób szukających walorów smakowych sięga po whisky, likiery, nalewki. Pan przekonuje, że czysta wódka też może smakować.

Mikołaj Ciaś – Zdecydowanie. Dość powiedzieć, że niezależni eksperci wyczuwają w zapachach naszej wódki słodkie ziarno doprawione pieprzem i chrzanem, czereśnię lub kwiaty, zioła, jagody. Smak jest dla nich łagodny, wyróżniają zioła śródziemnomorskie, czarne oliwki, ale też malinę. Za to finisz jest w ich ocenie słodko-cierpki, pieprzowo-cytrynowy, rozgrzewający, domknięty na koniec mleczną delikatnością. Whisky, likiery czy nalewki to zdecydowanie bardziej dopowiedziane smaki. Są różne – bardziej lub mniej słodkie, wytrawne, dymne czy ziołowe. Istnieje mnogość dobrych alkoholi, podobnie jak preferencji konsumentów, ale wśród nich jest wielu koneserów wódek czystych.

Komu poleciłby pan wódkę żytnią, a kto powinien sięgnąć po tę ziemniaczaną? Jakie są podstawowe różnice?

Mikołaj Ciaś – Uznaje się, że wódka z ziemniaka jest łagodniejsza. Dla nas było ważne, by mieć wódki mocne, męskie, charakternie rozgrzewające, ale łagodne, niedrapiące w gardle. Udało nam się i chociaż żyto jest powszechnie uznawane za ostrzejsze, w naszej wersji daje wyjątkowo ciekawy rezultat. Polecamy spróbowania obydwu – mamy już fanów jednego i drugiego smaku, więc szkoda byłoby stracić coś z tej przyjemności. A o gustach nie dyskutujemy.

Co zalicza wódkę KRUK do produktów klasy premium? Do kogo kierują państwo ofertę?

Mikołaj Ciaś – W naszych czasach produkty premium to te, które odchodzą od masowej produkcji, są niszowe lub wręcz szyte na miarę. To najwyższy wymiar luksusu. KRUK Wódka Manufakturowa jest wytwarzana w wyjątkowy sposób – jako właściciele nadzorujemy cały proces na każdym etapie, czujemy się odpowiedzialni za każdą butelkę, co potwierdzamy swoimi podpisami i ręcznym numerowaniem. Wytwarzamy jednorazowo niewielkie ilości. Destylaty leżakują, a my jesteśmy pewni każdej kropli. W dzisiejszym świecie pogoni za szybkością i ilością czas jest naszym sprzymierzeńcem, dlatego nazywamy nasz produkt slow wódką. Jest coraz większa grupa odbiorców preferujących produkty tworzone manufakturowo, z dbałością, jaką może zapewnić jedynie właściciel i rzemieślnik wykonujący swoje małe dzieła sztuki użytkowej.

Wódka KRUK powstaje w małych seriach, jest ręcznie rozlewana, etykietowana i numerowana. Brzmi jak produkt kolekcjonerski… W czym tkwi jej wartość? Jak przekonałby pan potencjalnego nabywcę, że jest warta zakupu?

Mikołaj Ciaś – Przede wszystkim namawiamy do spróbowania. I jesteśmy pewni wyniku, bo KRUK po prostu smakuje. To jest taka wódka, jaką sami chcielibyśmy pić, a mamy wybredne podniebienia i doświadczenia zbierane przez lata pracy w branży alkoholowej. Mamy też pierwszych klientów, którym zależy na otrzymaniu konkretnych, pierwszych butelek z kolejnych nalewów, więc tworzy się już historia kolekcjonerska.

Nie bez znaczenia jest też historia stojąca za naszą marką. Ta wódka narodziła się w majątku Nakomiady z 1705 roku, gdzie od lat odtwarzane są dobre tradycje dawnych majątków ziemskich, w których dwór czy pałac miał funkcje reprezentacyjne, a te ekonomiczne pełniły pola, hodowla zwierząt, cegielnie, browary i gorzelnie. W Nakomiadach od lat działa odtworzona Manufaktura Ceramiczna, teraz przyszła kolej na wódkę. A tytułowy Kruk? Był dobrym duchem i towarzyszem w trakcie wieloletniego i czasem traumatycznego remontu pałacu. Motywował i napełniał serce wiarą, że można wiele osiągnąć, jeśli się czegoś bardzo chce.

Rozmawiał Mariusz Gryżewski 

4 odpowiedzi na “KRUK – przywracamy wódce dobre imię”

  1. Michał pisze:

    Oj, spróbowałoby się. Proponowana forma nie do końca do mnie przemawia, ale wierzę, że jakość i smak wytwarzanej rzemieślniczo wódki jest do rozróżnienia. Doceniam takie wyroby.

  2. Martyna pisze:

    Taka Manufakturowa wódka to świetny pomysł na prezent dla kogoś, kto docenia jakościowe trunki. Mój mąż na pewno by się poznał, bo wie, że za ceną idzie jakość. Niestety masowa produkcja jest tania, bo nie jest tak wymagająca. Liczy się efekt.

  3. Klaudiusz pisze:

    Oby tak dalej. Dobrze, że sa pasjonaci, którzy reaktywują rzemiosło gorzelnicze i promują kulturę picia. A KRUKA chętnie nabędę.

  4. Polak pisze:

    Fantastyczni ludzie! Polskie sklepy powinny handlować takim towarem, a nie tym koncernowym badziewiem. Mega flaszka, super design. Brawo! Kupie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020