Polska kinematografia coraz śmielej sięga po trudne, ale niezwykle ważne tematy, ubierając je w nieoczywiste formy. Najnowszym dowodem na to jest film “Zapiski śmiertelnika” w reżyserii Macieja Żaka. To produkcja, która nie boi się zadawać pytań o sens życia, walkę z wewnętrznymi demonami i kruchość rodzinnych więzi. Uroczysta premiera obrazu, która odbyła się w warszawskim Kinie Luna, przyciągnęła tłumy twórców i miłośników kina, zapowiadając jedno z ciekawszych wydarzeń filmowych tego sezonu.
Fabuła filmu to coś więcej niż klasyczny dramat obyczajowy. Maciej Żak, reżyser znany z umiejętnego budowania napięcia, tym razem zabiera widzów w podróż na pograniczu jawy i snu. Głównym bohaterem jest Jan (w tej roli znakomity Ireneusz Czop), którego poukładane życie zaczyna się kruszyć pod ciężarem niewyjaśnionych zdarzeń i narastającego kryzysu psychicznego.
Siłą napędową scenariusza jest unikalne połączenie surowego realizmu z elementami magicznymi. Codzienna walka z depresją i poczuciem bezsensu przeplata się tu z wizjami, które mogą być zarówno objawem choroby, jak i kontaktem z czymś wykraczającym poza naszą percepcję. To właśnie ten realizm magiczny sprawia, że historia Jana staje się uniwersalną przypowieścią o kondycji współczesnego człowieka.

Ireneusz Czop
Oficjalna premiera filmu, była wydarzeniem pełnym emocji. Na czerwonym dywanie pojawili się twórcy: reżyser Maciej Żak, odtwórcy głównych ról – Ireneusz Czop i Magdalena Boczarska, a także pozostali członkowie ekipy filmowej.
Atmosfera w Kinie Luna była podniosła, ale też refleksyjna. Goście i dziennikarze podkreślali po seansie, że “Zapiski śmiertelnika” to kino, które zostaje w głowie na długo po wyjściu z sali. Nie jest to “popcornowa” rozrywka, ale głębokie studium ludzkiej psychiki, podane w atrakcyjnej wizualnie formie.
Warto przypomnieć, że zanim film trafił do szerokiej dystrybucji, miał swoją premierę podczas prestiżowego Warszawskiego Festiwalu Filmowego (WFF). Już wtedy spotkał się z ciepłym przyjęciem krytyków, którzy chwalili odwagę w podejmowaniu tematu zdrowia psychicznego w tak niekonwencjonalny sposób.
Istotnym aspektem promocji i przekazu filmu jest jego partnerstwo z Fundacją Masculinum. Organizacja ta od lat działa na rzecz promowania świadomości na temat zdrowia psychicznego i emocjonalnego mężczyzn. Patronat nad “Zapiskami śmiertelnika” to naturalny krok, biorąc pod uwagę tematykę obrazu.
Postać grana przez Ireneusza Czopa uosabia wiele problemów, z którymi współcześni mężczyźni zmagają się w milczeniu – presję bycia silnym, lęk przed okazaniem słabości i trudność w nazwaniu własnych emocji. Film staje się więc nie tylko dziełem artystycznym, ale też ważnym głosem w dyskusji o męskiej depresji i potrzebie szukania pomocy.

Magdalena Boczarska
“Zapiski śmiertelnika” to propozycja dla widzów szukających w kinie czegoś więcej niż prostej rozrywki. To film, który:
Jeśli cenisz polskie kino, które ma odwagę eksperymentować z formą i treścią, ten tytuł powinien znaleźć się na Twojej liście “do obejrzenia”.
Maciej Żak stworzył dzieło kompletne, w którym forma służy treści, a wybitne kreacje aktorskie Ireneusza Czopa i Magdaleny Boczarskiej nadają całości niezwykłej siły wyrazu. To filmowa podróż w głąb ludzkiej duszy, której nie warto przegapić. Zachęcamy do wizyty w kinach i samodzielnego zmierzenia się z tą poruszającą historią.
fot. Galapagos Films
Dodaj komentarz