Menu
wojna przyszłości

Jak będzie wyglądać wojna przyszłości?

Wszelkie zmiany technologiczne wymuszają również wprowadzanie innowacji w armii. Trudno dziś sobie wyobrazić siły zbrojne poważnego państwa, w których nie ma np. lotnictwa oraz czołgów. A jak będzie wyglądać wojna przyszłości? Czy na polu bitwy pojawią się nowe rodzaje broni, czy też działania wojenne przeniosą się do świata wirtualnego? Pewne jest, że taki konflikt wyglądałby zupełnie inaczej niż te, które można było zobaczyć dotychczas. Czego zatem można się spodziewać na współczesnym polu walki?

Czy sztuczna inteligencja zastąpi żołnierzy?

Obecnie wiele mówi się o zastosowaniu sztucznej inteligencji w wielu aspektach życia. Z całą pewnością różnego rodzaju algorytmy oraz roboty mogą okazać się przydatne także w wojsku. Zresztą już dziś są one wykorzystywane w armii do analizowania danych, zbieranych np. podczas lotów zwiadowczych.

Mówiąc o sztucznej inteligencji na polu walki, należy wziąć pod uwagę największy problem z tym związany. Wcale nie jest to kwestia związana z rozwojem technologii, lecz z aspektem moralnym wykorzystywania algorytmów i robotów. Otóż, działają one w oparciu o analizę danych zebranych z otoczenia. W ten sposób robot może podjąć decyzję o zabiciu ludzi, którzy niekoniecznie są zaangażowani w działania wojenne. Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka już alarmują, że wprowadzenie tego typu rozwiązań może stanowić pogwałcenie najbardziej podstawowych norm, które dotyczą każdego.

Broń laserowa zamiast tradycyjnej

Broń laserowa ma jedną niepodważalną zaletę, która sprawia, że armie wielu państw są nią żywo zainteresowane. Chodzi o szybkość. Laser porusza się bowiem z prędkością światła, a więc szybciej niż wszystkie inne obiekty znane człowiekowi. Problemem jest tylko niewielki zasięg, jednak naukowcy usilnie pracują nad poprawą tego parametru. Armia amerykańska zapowiedziała, że jeśli wszystkie testy zakończą się pomyślnie, już w 2024 roku każdy jej samolot będzie wyposażony w działo laserowe umożliwiające zestrzelenie statku powietrznego nieprzyjaciela w ułamku sekundy.

To jednak nie wszystko. Armia Stanów Zjednoczonych prowadzi również testy laserowych pistoletów i karabinów. Zgodnie z założeniem nie będą one ranić żołnierzy przeciwnika, a jedynie powodować ból, który ich zdezorientuje na pewien czas. W tym celu wykorzystywany ma być krótkotrwały impuls laserowy.

Czy broń laserowa całkowicie zastąpi tradycyjną? Najprawdopodobniej nie, ale może stanowić jej znakomite uzupełnienie, szczególnie tam, gdzie potrzebne jest szybkie i ciche działanie.

Jak zmieni się marynarka wojenna i lotnictwo

Jeżeli chodzi o wyposażenie marynarki wojennej, można spodziewać się, że okręty będą za jakiś czas wyposażone w technologię, która utrudni ich wykrywanie przez radary. Amerykanie przygotowują się również do montażu na swoich okrętach działa elektromagnetycznego (railgun). Jego zasada jest niezwykle prosta − pomiędzy dwiema szynami, przez które przechodzi prąd, znajduje się pocisk. Po podłączeniu zasilania powstaje niezwykle silne pole elektromagnetyczne, które wypycha pocisk, który może osiągnąć prędkość do 8 Mach (8 razy większą niż prędkość dźwięku).

Problemem jest jednak stworzenie odpowiedniej amunicji oraz zarządzanie wystrzałem, aby można było szybko go przerwać. Co ciekawe, nie tylko US Navy jest zainteresowana działem elektromagnetycznym. Amerykanie widzieliby jego zastosowanie jako broni przeciwlotniczej, a także do umieszczania na orbicie sztucznych satelitów.

wojna przyszłości

Wojna przyszłości z całą pewnością nie mogłaby się obyć bez samolotów. Już dziś lotnictwo jest na bardzo zaawansowanym poziomie, o czym najlepiej świadczą myśliwce piątej generacji. Specjaliści prognozują, że już niebawem wzrośnie znaczenie dronów. Mogą być one wykorzystywane do eskortowania samolotów transportowych lub jako cały rój dronów atakujących cele nieprzyjaciela.

Superżołnierze

Nowoczesne technologie pozwalają na zwiększenie możliwości żołnierzy. Chodzi nie tylko o nowoczesną broń, którą mogą przenosić, lecz także o egzoszkielety i roboty wspomagające. Egzoszkielety to specjalne konstrukcje, które żołnierze mogą na siebie założyć w czasie operacji wojskowych. Umożliwiają one na przykład przenoszenie bardzo ciężkich przedmiotów bądź szybsze bieganie. Korzystanie z egzoszkieletów może więc zapewnić realną przewagę nad przeciwnikami. Mimo to należy zwrócić uwagę, że rozwiązanie ma wiele wad, które − przynajmniej obecnie − są trudne do przezwyciężenia. Przede wszystkim chodzi o napęd mechanizmów, z których składają się egzoszkielety. Silniki spalinowe są bowiem zbyt głośne, elektryczne wymagają ciężkich akumulatorów, a ogniwa wodorowe nagrzewają się ponadprzeciętnie.

Kolejnym poważnym problemem jest produkcja urządzeń. Egzoszkielet bardziej przypomina średniowieczną zbroję niż współczesny mundur. Oznacza to, że jego wykonanie zajmuje dużo czasu, a ponadto najlepszym rozwiązaniem byłby indywidualny projekt dopasowany do potrzeb i preferencji danego żołnierza.

wojna przyszłości

Rolę wspomagającą mogą odgrywać również specjalne roboty towarzyszące żołnierzom na polu walki. Mają one najczęściej kształt czworonożnych zwierząt i są przeznaczone do transportu ciężkich ładunków, np. amunicji. Co więcej, są one w stanie niezwykle sprawnie poruszać się w naprawdę trudnym terenie, a także wykonywać zadania bojowe.

Czy da się wywołać tsunami?

Niektórzy w swych wizjach dotyczących wojny przyszłości posuwają się naprawdę daleko. Rosjanie straszą swoją torpedą Poseidon 2M39. W teorii jej użycie może spowodować nuklearne tsunami zdolne zatopić Nowy Jork, jednak wiele informacji, które można znaleźć o tej broni w Internecie, należy traktować z dużą rezerwą. Można przypuszczać, że pocisk jest w stanie pokonać nawet 10 tys. km, czyli niemal całą szerokość Oceanu Atlantyckiego.

Zdania ekspertów dotyczące ewentualnego wywołania fali tsunami są mocno podzielone. Jak donosi rosyjska agencja prasowa TASS, Poseidon ma zostać wyposażony w głowicę atomową o sile 133 razy większej niż bomba zrzucona przez Amerykanów na Hiroszimę. Już sama wizja wywołanego w ten sposób tsunami może budzić przerażenie i gdyby faktycznie Rosjanie byli w posiadaniu tego typu broni, Amerykanie mieliby się czego obawiać.

Wirusy na wojnie

Wybuch pandemii koronawirusa sprawił, że wiele osób na całym świecie, w tym naukowców i specjalistów z zakresu obronności, zaczęło się zastanawiać nad pochodzeniem patogenu, który tak bardzo uderzył w cały świat. Pojawiły się nawet teorie, że został on stworzony w laboratorium w Wuhan.

Abstrahując od wirusa SARS-CoV-2, należy zwrócić uwagę, że broń biologiczna może stanowić istotny element wojny przyszłości. Co prawda, trudno jest kontrolować jej transmisję, jednak może ona doprowadzić do paraliżu systemu ochrony zdrowia nieprzyjaciela, co z kolei przyczyniłoby się do jego osłabienia.

broń biologiczna

broń biologiczna może stanowić istotny element wojny przyszłości.

Nie można zapominać o wirusach komputerowych, które również mogą być niezwykle niebezpieczne. Złośliwe oprogramowanie, które zostaje uwolnione w Internecie, może poczynić niewyobrażalne szkody, zwłaszcza w kontekście propagowanego ostatnio Internetu rzeczy. Za pomocą wirusa komputerowego można np. sparaliżować banki, media, a nawet elektrownie. Tego typu działania mogą doprowadzić do poważnego zamieszania w zaatakowanym kraju, a także do dezorientacji oraz niemożności odpowiedzenia na atak. Co więcej, problematyczna może być nawet identyfikacja napastnika.

Historia pokazała, że ostatnie duże konflikty zbrojne wiązały się z zastosowaniem zupełnie nowych rodzajów broni, które wcześniej nie były znane. Z pewnością nie inaczej byłoby, gdyby wojna wybuchła dziś. Trwają bowiem zaawansowane prace dotyczące egzoszkieletów, dział laserowych i elektromagnetycznych, które mogą poważnie odmienić wygląd pola walki. Oby sprzęt ten nigdy nie znalazł zastosowania w warunkach bojowych.

Robert Adamski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2021