Menu

Air Fair świętuje dziesiąte urodziny

20 i 21 maja na terenie Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy odbyła się dziesiąta, jubileuszowa edycja wystawy Air Fair Wszystko dla Lotnictwa. Kolejna odsłona tej imprezy zgromadziła ponad stu wystawców reprezentujących zarówno polski jak i zagraniczny przemysł lotniczy, obronny i branże pokrewne.

Tradycyjnie pierwszy dzień przeznaczony był dla wystawców i specjalistów – przedstawicieli branży lotniczej i zbrojeniowej. Natomiast w sobotę teren wystawowy dostępny był dla wszystkich. WZL nr 2 tego dnia otworzyły podwoje dla szerokiej publiczności, dla rodzin z dziećmi i dla każdego, kto chciał poznać nowinki techniczne w lotnictwie lub po prostu w sposób niecodzienny spędzić wolny czas.

Jak co roku atrakcji nie brakowało.

Trzy hangary należące do Wojskowych Zakładów Lotniczych zmieniły się na te dwa dni w hale wystawowe, gdzie swoje stoiska rozłożyli przedstawiciele rodzimego przemysłu lotniczego i obronnego, jak i zaproszeni goście z zagranicy, w tym ze Szwecji, USA, Włoch, Izraela, Rosji, Ukrainy i innych państw.

Ideą przyświecającą organizatorom Air Fair była od samego początku konsolidacja branży i umożliwienie nawiązania nowych, ciekawych kontaktów i ożywienie współpracy między różnymi podmiotami.

W sposób widoczny tegoroczną edycję zdominowały tzw. „drony” co widać było po ofercie wystawców, a także po programie cyklu seminariów, które tym razem odbywały się pod wspólnym tytułem: „Przyszłość Systemów Bezzałogowych Statków Powietrznych w Polsce”.

Jednakże poza UAV na zwiedzających czekały też inne perełki, jak choćby egzemplarz samolotu myśliwskiego MiG-29 służący jako demonstrator integracji z systemem samoobrony przed kierowanymi pociskami rakietowymi ESTL, który jest podwieszany na belce uzbrojenia. Jest to bardzo ciekawa propozycja znacząco poprawiająca przeżywalność popularnego „Smokera” na współczesnym polu walki.

Zwiedzający mieli również możliwość obejrzenia zmodernizowanych w WZL2 samolotów MiG-29 i Su-22. Wielką nowością było umożliwienie gościom przyjrzenia się codziennym czynnościom pracowników zakładów, w tym remontowi czy malowaniu samolotów.

Do zwiedzania został również udostępniony najnowszy, imponujący hangar umożliwiający malowanie samolotów transportowych i pasażerskich.

Air Fair to jednak nie tylko lotnictwo wojskowe. Polska jest rynkiem dynamicznie rozwijającego się lotnictwa ogólnego (General Aviation).

Stąd też nie dziwi obecność takich marek jak Bristell, czy Cirrus, który wystawił w tym roku, obok swojego flagowego SR-22 makietę odrzutowego modelu SF50 z nieczęsto spotykanym usterzeniem motylkowym.

Podczas gdy pierwszy dzień upłynął pod znakiem zacieśniania kontaktów biznesowych i rozmów branżowych, to sobota już miała charakter czysto rozrywkowy.

Trzeba zauważyć, że Air Fair od lat niezmiennie cieszy się popularnością nie tylko wśród Bydgoszczan. Goście tłumnie wypełnili wszystkie hangary wystawowe oraz przestrzeń przed nimi.

W powietrzu, w krótkich przelotach zaprezentowały się pary samolotów Su-22 z 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie i ex-niemieckie MiG-29 z 22.

Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Ciekawostką był fakt, że „suczki” ze Świdwina zaprezentowały już standard po modernizacji w WZL2. Mi, wielkiemu wielbicielowi tego modelu żal jest bardziej „twarzowego” malowania składającego się z plam brązowych i zielonych, ale cóż, tempora mutantur…

Jednakże w tej beczce miodu dało się niestety znaleźć i łyżkę dziegciu, a raczej dwie łyżki. Na imprezie poświęconej lotnictwu zabrakło, poza wspomnianym powyżej przelotem par Su i MiGów, chociażby najskromniejszego pokazu w powietrzu.

O ile przyjemniej byłoby obejrzeć przepięknego Cirrusa SR-22 albo maszyny Bristella podczas prezentacji lotnej. Nie mówię oczywiście o pokazach na miarę RIAT, czy choćby Air Show w Radomiu, bo i skala nie ta i punkt ciężkości położony jest gdzie indziej. Jednakże przydałaby się choćby drobna „dynamiczna” prezentacja wystawianego sprzętu. Z pewnością pomogłoby to w promocji i marketingu poszczególnych produktów przemysłu lotniczego.

Drugim dysonansem był niestety nie mający zielonego pojęcia o lotnictwie konferansjer, który sztywno odczytywał z kartki informacje.

Niestety dla ludzi zajmujących się lotnictwem, czy też, jak jest w moim przypadku, pasjonatów awiacji sformułowania typu „przyleciała 21. BLT na dwóch samolotach” czy „składane końcówki skrzydeł” były jak skrzypienie po szkolnej tablicy.

Jednak, parafrazując prezesa Ochódzkiego – „niech minusy nie przesłonią wam plusów”. Nie przesłoniły i dziesiąty, jubileuszowy Air Fair w Bydgoszczy w mojej ocenie należy uznać za udany.

Piotr Dudek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2023