Menu
Amadeusz

„Za dużo nut” – „Amadeusz” w Teatrze Dramatycznym w Warszawie

Jako artysta, jako muzyk, Mozart wydaje się istotą „nie z tego świata” − pisze Alfred Einstein w książce „Mozart. Człowiek i dzieło”− powtarzam: dla pewnej epoki XIX wieku – dla romantyzmu – dzieło jego zdawało się przedstawiać tak czystą formę, formalnie skończoną „boską” doskonałość.

Barwne życie Mozarta interesowało wielu pisarzy − najbardziej znanym dramatem jest „Amadeus” Petera Shaffera. Jego sztuka została wystawiona w londyńskim National Theatre i spotkała się z wielkim aplauzem. W czerwcu 1981 roku odbyła się premiera „Amadeusza” w Teatrze na Woli, w reżyserii i z udziałem, w roli Mozarta, Romana Polańskiego. Niezapomnianą kreację stworzył Tadeusz Łomnicki jako Salieri.

Według scenariusza Shaffera powstał film „Amadeusz” w reżyserii Milosa Formana, nagrodzony ośmioma Oskarami i wieloma innymi prestiżowymi nagrodami.

Amadeusz

Obecna realizacja w Teatrze Dramatycznym w reżyserii Anny Wieczur to wyjątkowe widowisko z udziałem orkiestry 39 muzyków i 16 śpiewaków pod dyrekcją Jacka Laszczkowskiego, z barwnymi kostiumami Martyny Kander oraz kolorową, ale oszczędną scenografią, którą przygotował Maks Mac i ze świetnymi rolami Marcina Hycnara (Mozart) i Adama Ferencego (Salieri).

Mozart w tym spektaklu jest pulsującym, wspaniałym życiem. Jest wiosną, jest latem, które się obudziło i tętni pięknem; jest tym, co daje świeżość, co przynosi nowe reguły, co jest odkrywcze. Jest kimś nieokiełznanym, kimś, kto tak naprawdę napędza ten świat i ciągnie go do przodu − mówi reżyserka.

Dramat rozgrywa się między genialnym kompozytorem a kapelmistrzem cesarza Józefa II. Na dworze pojawia się 26-letni utalentowany Mozart, który od 5. roku pisze symfonie. Jego twórczość zna cała Europa, cesarz zamawia u niego operę. Do gry wchodzi zawistny Salieri, zaniepokojony o swoją pozycję na dworze. Rozpoczyna swoją podstępną, cyniczną intrygę. W tym czasie Mozart tworzy swoje wielkie dzieła „Czarodziejski flet”, „Don Giovanni”, „Wesele Figara” i ostatnie „Requiem”. „Wyjątkowy talent ściąga na siebie automatycznie nienawiść przeciętności, a Mozart nie jest dostatecznie ostrożny i nie dość zna świat, żeby nie prowokować tej nienawiści. Jest zupełnie nieżyciowy. Pochłonięty chorobliwą zazdrością Salieri nie cofnie się przed żadną niegodziwością. To wojna na śmierć i życie, a bohaterem jest zawiść i podłość” – pisze A. Einstein.

Amadeusz

W spektaklu ogromną rolę odgrywa muzyka na żywo, orkiestra i chór znajdują się cały czas na scenie przedzielonej tiulem. − Jeśli robi się spektakl o muzyce, nie można jej zignorować. Nie można jej traktować jako podkład, dodatek. To byłoby zabójcze dla tej opowieści. Muzyka z różnych okresów życia Mozarta, o różnym charakterze − od utworów lirycznych, przez pewne rozbuchanie. Zaprezentujemy cały przekrój jego wrażliwości muzycznej, cały kalejdoskop utworów − dodaje Anna Wieczur.

Mozart i Salieri to najważniejsze postacie spektaklu, tak w filmie, jak i w sztuce. Na ich kunszcie aktorskim opiera się widowisko. Marcin Hycnar wcielił się z wielka brawurą i pasją w rolę Amadeusza. „To bohater nieoczywisty. Przede wszystkim duże dziecko, a jak to bywa z dziećmi − jest bardzo impulsywny i w zależności od okoliczności i wydarzeń reaguje ekstremalnie” – powiedział aktor. Dodał, że „to jest rola prezent”. − W moim poczuciu jest to rola, której się nie odmawia bez ważnego powodu. A ponieważ okoliczności sprzyjały, bym się na zaproszenie Anny Wieczur znalazł w obsadzie tego spektaklu, to nie wahałem się ani chwili – mówi. Jego porywająca gra wzbudziła wielki aplauz wśród widzów.

Salieri to przeciwieństwo Mozarta. Ambitny, poprawny w swojej twórczości, wpływowy na dworze cesarskim, ale pozbawiony tego boskiego daru, tego boskiego talentu, geniuszu. Tego Salieri nie może znieść, staje się zgorzkniałym, zawistnym zazdrośnikiem. Niszczy Mozarta powoli, z diabolicznym uśmiechem knuje swoje intrygi. Adam Ferency odnalazł się w tej trudnej, wyczerpującej roli znakomicie. Modest Ruciński doskonale wciela się z kolei w postać cesarza Józefa II − mecenasa sztuki i artystów, których nie rozumie do końca, ale próbuje ich łaskawie akceptować.

Świetni aktorzy, orkiestra i chór na żywo, atmosfera i klimat epoki sprawiają, że to przedstawienie, przygotowane pod znakiem emocji i perfekcji, to wyjątkowe i niezapomniane wydarzenie teatralne.

Anna Arwaniti

Zdjęcia – fot. Krzysztof Bieliński

Amadeusz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2022