Magdalena Nowak

Magdalena Nowak – klient to człowiek, nie bankomat

Opublikowano: 12 lipca 2023

Świadczenie usług, jakimi się zajmuję, wymaga przede wszystkim wsłuchania się w potrzeby klienta, dogłębnej analizy całej sytuacji. Takiego podejścia nie da się nauczyć, nie ma na to podręczników. W swojej karierze zawodowej zawsze stawiałam na relacje, na traktowanie klienta jak człowieka, a nie jak bankomatu, z którego popłyną − lub nie − pieniądze. Relacje zbudowane na tych zasadach powodują, że klient jest zadowolony i wraca albo poleca nas innym – mówi Magdalena Nowak, Succession Advisor, CEO w Wealth Management Services Sp. z o.o.

Obsługuje pani zarówno firmy, jak i osoby prywatne. Czy któraś z tych grup jest dominująca w pani praktyce?

Magdalena Nowak − Rzeczywiście moimi klientami są zarówno właściciele firm, jak i osoby prywatne. Wynika to ze spectrum spraw, jakimi się zajmuję, jak również ich powiązań pomiędzy osobami prywatnymi oraz przedsiębiorcami. Przecież przedsiębiorca może potrzebować pomocy przy przeprowadzeniu spraw spadkowych czy też rodzinnych, takich jak rozwód czy przyznanie opieki nad dziećmi. W wielu przypadkach jest tak, że najpierw przychodzi ktoś, kto korzysta z moich usług jako firma, a później okazuje się, że ma jeszcze dużo prywatnych „tematów”. Czasem bywa odwrotnie. Często zdarza się, że osoby, które znam, nie potrzebują mojej pomocy, ale przysyłają do mnie swojego znajomego albo pracownika.

Nad każdą sprawą pochylam się indywidualnie – nie ma bowiem „gotowych” rozwiązań, dlatego że każdy ma inną sytuację. Bywało, że przedsiębiorcy pod pretekstem „koleżeństwa” wyciągali ode mnie rozwiązania, z którymi biegli do swoich prawników, a które potem nie zadziałały, bo nie były dopasowane do sytuacji. Każda moja pomoc jest poprzedzona analizą zastanej sytuacji, często jest to kilkugodzinna rozmowa, podczas której rozrysowuję mapę tego, co widzę. Jedna z klientek zapytała mnie kiedyś, dlaczego ją o to wszystko pytam, po czym po 2 godzinach rozmowy i takiego „rysowania” powiedziała, że teraz już rozumie i że jestem jedyną osobą, która tak wnikliwie o wszystko dopytywała.

Jakie problemy zgłaszają dziś najczęściej przedsiębiorcy?

Magdalena Nowak − Ostatnie bardziej kryzysowe lata na pewno nasiliły liczbę spraw rodzinnych, w tym rozwodowych, o alimenty czy podział majątku po rozwodzie. Ludzie często nie mają wiedzy na temat tego, że wiele kwestii można ustalić u mnie jako mediatora sądowego, po czym sądowi zostawić tylko zatwierdzenie ugody. Tak jest szybciej i taniej. Poza tym takie działanie pozwala na rozładowanie emocji w konflikcie. Niestety wzrosła też liczba spraw związanych z problemami finansowymi, zarówno osób prywatnych, jak i firm. W tym obszarze też mam kilka rozwiązań, które pomagają wyjść cało z trudnej sytuacji i pozbyć się problemów.

O ile kilka lat temu firmy funkcjonowały w miarę stabilnie, o tyle ostatnie 3 lata sprawiły, że sytuacja, z jaką się mierzyliśmy, odbiła się również na prowadzeniu działalności gospodarczej. Często pojawiają się sytuacje bankructw i zamykania długo prosperujących firm, przy czym nie wynika to z rozrzutności ich właścicieli. Drastyczne podwyżki i trudności w uzyskaniu kredytowania, czyli mówiąc wprost, zmniejszenie ilości pieniądza w obrocie, doprowadza do takich właśnie sytuacji. Do tego dochodzą takie czynniki, jak zaburzenie globalnych łańcuchów dostaw i koszty prowadzenia działalności. Zwłaszcza w Polsce powodują one, że firmy się zamykają. Już dawno polscy przedsiębiorcy utracili stabilizację w prowadzeniu biznesu, a dziś ten, kto chciałby móc go prowadzić, płacić podatki i żyć uczciwie, jest niszczony. Urzędy potrafią doprowadzić do zamknięcia firm. Zatraca się świadomość, że przedsiębiorca tak naprawdę nie tylko napędza rozwój gospodarczy, lecz także daje zatrudnienie, a stabilizacja zatrudnienia powoduje, że pracownicy mogą skorzystać chociażby z kredytów hipotecznych, odważyć się na posiadanie dzieci. Tak – odważyć się, bo życie w dzisiejszych czasach bez gwarancji stabilizacji powoduje, że młodzi ludzie nie będą chcieli zakładać rodzin, skoro nie wiadomo, co będzie jutro.

Czy sukcesja i ochrona biznesowego dziedzictwa jest na tyle skomplikowanym problemem, że warto poprosić o pomoc specjalistę?

Magdalena Nowak − Zdecydowanie tak. Niejednokrotnie obserwuję, jak osoby, które sprzedają ubezpieczenia, twierdzą, że przeprowadzają sukcesję u swoich klientów. Nie wiem, czy śmiać się z tego, czy płakać. Proces sukcesji jest długofalowym działaniem, które musi być poprzedzone wnikliwą analizą zastanej sytuacji. Jak wspomniałam, zadaję klientowi dużo pytań, ponieważ muszę wiedzieć wszystko, co może być istotne dla sprawy. Nie mogę popełnić błędu, bo inaczej cały plan nie zadziała. Takie rozmowy wymagają ogromnego zaufania ze strony osób, które do mnie przychodzą, a one muszą wiedzieć, że to, o czym rozmawiamy, zostaje między nami. Sukcesja to nie jest sprzedaż polisy na życie i napisanie testamentu. Wprost przeciwnie, to analiza polis, które klient posiada, tego, czy one rzeczywiście zabezpieczają klienta, czy w ogóle mają sens. Wbrew pozorom niekiedy testament może zaszkodzić. Zatem jeśli bierze się za to „specjalista”, który w rzeczywistości jest zwykłym sprzedawcą, to może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Czy wśród osób prywatnych przybywa spraw odpowiadających postępowi i problemom współczesności, choćby związanych z przemocą fizyczną i hejtem doświadczanym w internecie?

Magdalena Nowak − Przemoc fizyczna ma to do siebie, że przeważnie jest widoczna. A co jeśli mamy do czynienia z przemocą psychiczną, finansową? Wiele razy pisałam zarówno w pozwach, jak i zawiadomieniach do prokuratury, o przemocy i jeśli się ktokolwiek nad tym pochyli, można to uznać za cud. Trzeba powiedzieć wprost, że system nie działa. Pokazują to wydarzenia ostatnich kilku miesięcy, gdzie musi dojść do tragedii, żeby ktokolwiek zauważył problem. Przemoc psychiczna i wychodzenie z toksycznych związków to proces trwający latami, to samo z przemocą finansową – tu musi być pomoc ze strony organów, inaczej te osoby nie mają siły z tego wyjść. Współpracuję z psychologami, w tym dziecięcym, bo wśród dzieci dochodzi do coraz częstszych przypadków manipulacji dorosłych. Zatracono się w potrzebach dzieci, dorośli w walce o pieniądze używają ich jako przedmiotów i robią wszystko tylko nie to, co dla nich jest dobre.

Widziałam ugody bezrefleksyjnie napisane przez mediatorów, które całkowicie odwracały wyrok sądowy pozostawienia dziecka przy matce tylko dlatego, że nagle, po wielu latach, ojciec wrócił zza granicy i zabierał dziecko od matki w ferworze poniżania jej. Jeśli widzę sytuacje przemocy, nie piszę ugody, kieruję pozew do sądu. Ale żeby móc to dostrzec, trzeba wiele lat pracować z ludźmi i wyłapywać takie sytuacje. Nie każdy to potrafi. Dostrzeżenie sedna problemu to podstawa, żeby nie krzywdzić innych. Dotyczy to zarówno mediatorów, prawników, sędziów, prokuratorów, jak i wielu innych osób, które w tej branży wykonują swoje zadania. Nie może bowiem zapadać wyrok nakazujący widywanie się dziecka z matką czy ojcem, podczas gdy dorosły to kat, oprawca.

Jaki rodzaj spraw jest pani najbliższy? Czy warto mieć specjalizację?

Magdalena Nowak − Posiadanie specjalizacji w dzisiejszych czasach to podstawa. Znam „specjalistów” tylko z nazwy. Najlepsze kwalifikacje to nie tyle dyplom, ile przede wszystkim wieloletnia praktyka. Tylko doświadczenie i systematyczne doskonalenie się sprawi, że będzie się specjalistą w danej dziedzinie. Na co dzień współpracuję z kancelariami prawnymi, podatkowymi, biegłymi rewidentami, psychologami, dzięki czemu mogę świadczyć usługi w tak szerokim zakresie. Jeśli widzę, że oprócz mojej pomocy potrzebne jest wsparcie specjalisty, to klient może na nie liczyć. Są to osoby sprawdzone, które mnie nie zawiodą i właściwie zajmą się klientem. Tylko taki sposób współpracy pozwala mi na pewność, że pomoc świadczona jest na najwyższym poziomie. Z kilkoma kancelariami musiałam się rozstać, bo nie traktowały problemu czy klienta tak jak ja, mając na względzie jedynie dochody.

Magazyn VIP

Co poza wynikiem sprawy składa się na zadowolenie klienta z usług natury prawnej?

Magdalena Nowak − Świadczenie usług, jakimi się zajmuję, wymaga przede wszystkim wsłuchania się w potrzeby klienta, dogłębnej analizy całej sytuacji. Takiego podejścia nie da się nauczyć, nie ma na to podręczników. W swojej karierze zawodowej zawsze stawiałam na relacje, na traktowanie klienta jak człowieka, a nie jak bankomatu, z którego popłyną − lub nie − pieniądze. Relacje zbudowane na tych zasadach powodują, że klient jest zadowolony i wraca albo poleca nas innym. Wszyscy moi klienci wiedzą, że jestem dla nich i mogą się do mnie zwrócić ze wszystkim. Jeśli nie pomogę osobiście, to skieruję do osoby, która we współpracy ze mną poprowadzi sprawę. Miałam różne przypadki, nawet ocierające się o śmierć, i to, w jaki sposób poprowadziłam wszystkie te sprawy, powoduje, że liczba osób korzystających z mojej pomocy stale się powiększa.

Czy trudno jest dziś wyróżnić się i zyskać zaufanie na konkurencyjnym rynku?

Magdalena Nowak − Dziś wyróżnikiem jest bycie sobą i prawdomówność. Dlaczego? Prawda zawsze się obroni i nie trzeba pamiętać, co się mówiło, bo jak nas zapytają o coś ponownie, odpowiedź będzie taka sama. Równie ważne jest bycie sobą – kopiujących, którzy twierdzą, że robią to samo, jest wielu. Tyle że „to samo” a „tak samo” to wielka różnica. Ja jestem praktykiem – sama rozwodziłam się dwukrotnie i pozbawiałam władzy rodzicielskiej. Sama wychodziłam z toksycznych związków i relacji. Na własnej skórze poczułam, jak działa system, jak funkcjonują banki i sądy. Kto zatem będzie lepiej „walczył o sprawiedliwość”, jeśli nie ten, kto przeszedł taką samą drogę?

Nazywam rzeczy po imieniu – tam, gdzie jest przemoc, mówię o przemocy; tam, gdzie oszustwo, nie unikam słowa „oszustwo”, a tam, gdzie dochodzi do przekraczania prawa, należy wyciągać konsekwencje. I nie widzę tu przyzwolenia na pobłażliwość wobec sprawców. Nawet w szkołach u moich synów doprowadzałam do konfrontacji w sytuacji przemocy wobec moich dzieci, na co nauczyciele reagowali zaskoczeniem. Od razu doprowadzałam do konfrontacji i przeprosin – więcej moich dzieci nikt nie bił. Zresztą synowie mają ogromną wiedzę ode mnie i niejednokrotnie „wyprzedzają” rówieśników.

Jaką ma pani wizję firmy i jak widzi pani jej dalszy rozwój? Czy w perspektywie 10-20 lat chciałaby pani robić dokładnie to samo?

Magdalena Nowak − Sprawy, jakimi się zajmuję, są trudne i nie każdy chce się ich podejmować. Sama wiele przeszłam, przetarłam różne ścieżki i wiem, że moja pomoc jest niezbędna. Mam umysł analityczny, co niejednokrotnie ułatwia mi działanie. Będę robić dokładnie to, co teraz, rozszerzając działalności o kolejne obszary, jeśli tego będą wymagać poszczególne przypadki. Bywało tak, że stawałam się prekursorem zmian, choć nie do końca było widać, że to moje działania. Zatem odpowiedź brzmi – tak, będę nadal wykonywać swoją pracę, dostosowując dynamikę rozwoju do zmian w otoczeniu.

Jak odnajduje się pani jako kobieta w środowisku przedsiębiorczości? Ile prawdy jest w stereotypie, że trudniej jest nam znaleźć się na szczycie?

Magdalena Nowak − Dobre pytanie. Nie zastanawiam się nad tym, bo szczerze mówiąc, nie mam na to czasu. Jest mnóstwo osób, które mnie nienawidzą za to, że idę do przodu i osiągam sukcesy. Wyznaczam sobie cele, krótko- i długoterminowe, po czym je osiągam. Zawsze stawiam sobie poprzeczkę wysoko i działam, nie oglądając się na innych. Nie boję się zmian, bo one powodują, że się rozwijamy. I robię swoje. To pozwala mi sięgać daleko i mierzyć wysoko bez obaw, że się nie uda. A inni? Cóż, zazdrość, zawiść, nienawiść – spotykam się z tym na co dzień. Jednak to świadczy o innych, a nie o mnie. Jeśli słuchałabym rad tych życzliwych inaczej, nie byłabym tu, gdzie jestem. Otaczam się ludźmi, którzy ciągną mnie w górę, są życzliwi i znajdują dla mnie czas, kiedy potrzebuję rozmowy, dyskusji. Poświęcają mi swoją uwagę, za co jestem im niezmiernie wdzięczna. A podziękowania od klientów, płynące prosto z serca, nie dają się zamienić na żadne monety. Są bezcenne.

Rozmawiała Małgorzata Szerfer-Niechaj

 

Udostępnij ten post:



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Powiązane treści
Beata Drzazga
Beata Drzazga, przedsiębiorca, założyciel m.in. BetaMed S.A....
Klub Biznesu na Morzu
Networking to jeden z fundamentów sukcesu w świecie biznesu....
Jin Peh
Jestem autorem i współautorem około 14 książek, ale...
Tomasz Kasela
Gabinet Dr Kasela łączy medycynę, naukę i biznes w s...
Rafał Matuszczyk
Formuła wymiany barterowej wywodzi się ze Szwajcarii...