Menu
Mercedes G

Mercedes G – z poligonu na salony

Jak to często bywa w świecie motoryzacji i technologii, wiele najlepszych rozwiązań bierze się z potrzeb militarnych. Tak było w przypadku legendarnego Land Rovera Defendera i tak jest w przypadku równie legendarnego Mercedesa G Klasy.

Prace nad autem rozpoczęto w 1972 r., a oficjalnie na drogi wyjechało ono dopiero w 1979 r. Testowany od 1974 r. model szybko spodobał się służbom, które potrzebowały tego typu pojazdu, co skutkowało zamówieniem go m.in. przez wojska irańskie czy szwajcarskie. Auto miało trafić także do niemieckich celników i policjantów.

Tak zrodziła się legenda – samochód od 40 lat produkowany w tej samej fabryce, którego wygląd niewiele się zmienia. Toporna bryła i proste zawiasy na zewnątrz drzwi mówią, że mamy do czynienia z wyjątkowym autem, które wygrało z czasem i efektem starzenia. Z każdą nową odsłoną Mercedes kładł nacisk na rozwój mechaniki, ale także na wzrost komfortu – taka polityka sprawiła, że mamy dziś samochód uznawany za produkt z najwyższej półki. Klienci wybierają go nie tylko ze względu na walory terenowe, lecz także – a może przede wszystkim – na prestiż. W 2018 wprowadzony został model Mercedesa G o oznaczeniu W483, który nie przeszedł większych zmian stylistycznych, ale pod charakterystycznym nadwoziem wprowadzono wiele zmian.

Mercedes G

G klasa W483 – co nowego?

Nowy Mercedes zyskał wielu fanów, ale także przeciwników, bowiem spore grono entuzjastów motoryzacji uważa, że producent ze Stuttgartu zbytnio skupił się na nowinkach technologicznych, przez co samochód stracił swój charakter. Z tą opinią można się zgadzać lub nie, lecz faktem pozostaje, że to wielki, mocny i doskonale radzący sobie w terenie samochód klasy premium. Lepszy obserwator z pewnością dostrzeże okrągłe lampy LED, nieco wygładzone linie nadwozia, a także nową atrapę chłodnicy. Są to jednak zmiany kosmetyczne. Bardziej rzuca się w oczy wielkość auta – jest ono dłuższe o 5,3 cm i szersze o 12,1 cm. Prześwit zwiększono do 24,1 cm, a kąty natarcia i zejścia do 31 i 30 stopni. W świecie motoryzacji są to ogromne zmiany, a dzięki nim wnętrze pojazdu stało się dużo praktyczniejsze.

To właśnie w środku znajdziemy najistotniejsze dla oka różnice względem poprzedniego modelu. Wprowadzono zupełnie nową konsolę środkową i system Command oparty o duże ekrany sterujące funkcjami i wyświetlające informacje znane z innych, nowych modeli ze stajni Mercedesa. Całe wnętrze wygląda dużo lżej i nowocześniej, na swoim miejscu został jednak jeden ze znaków rozpoznawczych G Klasy – uchwyt dla pasażera zamocowany naprzeciwko fotela.

Gama silnikowa, napęd i dane techniczne Mercedesa G

Aktualny model został zaprezentowany w Detroit w styczniu 2018 r. i od tego czasu dostępnych jest kilka silników o różnych pojemnościach, mocach, sprzężonych ze skrzyniami:

G350d (V6 Turbo 3.0, 286 KM, 9G-Tronic)

G500 (V8 TwinTurbo 4.0, 422 KM, 9G-Tronic)

G550 (V8 TwinTurbo 4.0, 416 KM, 7G-Tronic)

AMG G63 (V8 TwinTurbo 4.0, 563 KM, 7G-Tronic)

AMG G63 (V8 TwinTurbo 4.0, 585 KM, 9G-Tronic)

Wszystkie odmiany w katalogu producenta posiadają oczywiście napęd 4×4, ale to nie powinno nikogo dziwić. Nowością natomiast jest fakt, że po raz pierwszy w G Klasie zastosowano możliwość wyboru trybu jazdy. Nowy Mercedes oferuje 5 różnych konfiguracji mających na celu lepsze dostosowanie się auta do warunków na drodze i potrzeb kierowcy, który może wybierać między trybami: Eco, Sport, Comfort, Individual oraz G-Mode.

Mercedes G

Nowy Mercedes G – prestiż kosztuje

Kolejny raz koncern spod znaku gwiazdy zadbał o to, aby jego flagowa terenówka trafiła tylko do wąskiego grona odbiorców. Za jakość, prestiż i możliwości w terenie trzeba bowiem słono zapłacić. Wybór samochodów od ręki jest niewielki, ale można natknąć się na podstawowy model z silnikiem diesla za 421515 zł brutto i jest to początek cennika Mercedesa G. Benzynowy model G500 to wydatek rzędu 560 tys. zł brutto, a stawkę zamyka na ten moment AMG G63 za grubo ponad milion złotych.

Nie wiadomo, jak potoczą się losy Klasy G 6×6 – obecnie na rynku wciąż do kupienia jest model W463. Być może niemiecki koncern zdecyduje się na wyprodukowanie następcy dla tej wyjątkowej wersji.

Tekst: AutoVIPek

 

Mercedes GLB – materiał na hit?

 

7 odpowiedzi na “Mercedes G – z poligonu na salony”

  1. Adam pisze:

    Moi drodzy,
    Jak już piszecie jakiś artykuł, to postarajcie się, żeby nie było tylu rażących „baboli” – po pierwsze to wciąż W463, a po drugie – ta generacja nie doczekała się jeszcze wersji G65 AMG.

  2. Neo pisze:

    Kurde jakbym miał 500000 tys to bym interes otworzy ł a nie samochod kupowal

  3. Lenki pisze:

    Kolego, to nie jest, ani W463, ani W464. Oficjalnie jest to W483, z tym modelem Mercedes przełamał nazewnictwo G-klasy, bo do 79 roku nosiły one oznaczenia typoszeregów W460/461/462/463. Stąd wielu może mylnie nazywać obecny model W464. Co do G65 AMG – masz słuszność, model jest jeszcze w przygotowaniu i ma doczekać się premiery w tym roku.

  4. Mirek-Benz pisze:

    To nie jest, ani W463, ani W464. Obecna generacja to W483 – tekst już widzę został poprawiony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Udostępnij

Wszystkie prawa zastrzeżone | All rights reserved Magazyn VIP 2020